„Gość poranka”. Prowadzący program Mariusz Piekarski zapytał Kowalczyka, czy to ostatnie dni Mateusza Morawieckiego w PiS.– To wszystko zależy od tego, co będzie tam czynione. Jest uchwała prezydium komitetu politycznego o to, żeby się zdeklarować – odpowiedział były wicepremier.Kowalczyk potwierdził, że otrzymał oświadczenie, które – według pytania prowadzącego – miało zostać rozesłane do posłów PiS.– Dostałem. Jeszcze nie wypełniłem, bo jeszcze nie byłem w klubie. Nie waham się. Wrócę i wypełnię – powiedział.„Dostrzegliśmy ryzyko finansowe”Pytany, po co partii takie żądanie lojalności i dlaczego prezes PiS Jarosław Kaczyński wcześniej zgadzał się na stowarzyszenia, a teraz stawia polityków przed wyborem: stowarzyszenie albo partia, Kowalczyk wskazał na kwestie finansowe. Jak wyjaśniał, PiS wciąż czeka na zatwierdzenie sprawozdania finansowego partii za ubiegły rok.– Dostrzegliśmy ryzyko finansowe, choćby teraz PKW tak bardzo szuka pretekstu, bo do tej pory nie mamy zatwierdzonego sprawozdania finansowego partii za zeszły rok. Finansowanie jakichkolwiek działań partyjnych poprzez stowarzyszenia byłoby nielegalne. Tego typu działania można finansować poprzez partie. Na przykład wynajem sali na spotkanie, na którym mówi się o wyborach, to jest cel partyjny, wobec tego już byłby problem z finansowaniem – tłumaczył polityk.Zobacz też: Kulisy spotkania na Nowogrodzkiej. Kaczyński mówił o „końcu PiS”Stowarzyszenie czy frakcja w PiS?Kowalczyk przekonywał, że rozwiązaniem byłoby funkcjonowanie środowiska związanego z Mateuszem Morawieckim wewnątrz partii, a nie poza nią.– To, co w tej chwili jest zwane formalnym stowarzyszeniem z finansami, ze wszystkim, uznać, że jest to frakcja, grupa tematyczna w ramach Prawa i Sprawiedliwości. Jest wszystko okej – powiedział.Były wicepremier zapewniał jednocześnie, że PiS pozostaje formacją szeroką ideowo.– Będzie nadal jeden namiot szeroki. Przecież w Prawie i Sprawiedliwości oprócz Mateusza Morawieckiego jest więcej osób, które też myślą w sposób bardziej kierowany na centrum – zaznaczył.Kowalczyk o Ukrainie i budżecie polskimW programie poruszono także temat Ukrainy. Kowalczyk podkreślił, że stanowisko PiS w sprawie pomocy militarnej pozostaje jasne.– Jest jednoznaczne stanowisko Prawa i Sprawiedliwości w tym względzie, prezes go uwypuklił: pomagamy Ukrainie militarnie – powiedział.Były wicepremier odniósł się również do sytuacji finansów publicznych.– Polska się wali, budżet się wali. Patrzę z perspektywy komisji finansów publicznych. Wczoraj skończyliśmy debatę nad budżetem. Stan jest tragiczny. Za dwa lata będziemy pod ścianą, przekroczymy granicę długu i to są prawdziwe problemy – ocenił.„Sojusz symboliczny, ale ważny”Kowalczyk został też zapytany o sojusz prezesa PiS z Markiem Wochem. Jak stwierdził, ma on przede wszystkim znaczenie symboliczne.– Sojusz z panem Wochem jest sojuszem symbolicznym niż realnym, ale bardzo ważnym. Grosz do grosza – powiedział.Czytaj też: Decydujący dzień w Sejmie. Wybór RPO i szefa IPN w centrum uwagi