Szef MSZ w TVP Info. Prowadzący rozmowę Witold Tabaka zapytał Radosława Sikorskiego o orędzie Donalda Trumpa, w którym padły słowa dotyczące fałszerstw wyborczych i roli Chin.– Oczywiście kwestie wyborcze są wewnętrzną sprawą państw, ale to rzeczywiście nowa informacja. Poprzednio wiedzieliśmy o ingerencjach rosyjskich. Trump powiedział, że opublikuje dokumenty na stronie Białego Domu – mówił wicepremier. Szef MSZ wskazał też, co w obecnej sytuacji pozostaje kluczowe z punktu widzenia Polski.– Wiemy, jaki jest polski interes: żeby nie rosły ceny ropy i żeby cieśnina Ormuz była dalej szlakiem międzynarodowym – podkreślił.Nowy rząd UkrainyW programie poruszono również temat zmian w ukraińskim rządzie. Ukraina ma nowego premiera, Serhija Koreckiego. Sikorski został zapytany, czy zna go osobiście.– Tak, poznałem go wtedy, gdy poprosiłem o dowody na to, co się stało w przepompowni ropy w Brodach, w konflikcie z Węgrami – powiedział szef MSZ.Czytaj więcej: Ostre oskarżenia Orbana. „Ukraina chce chaosu na Węgrzech”Wicepremier odniósł się także do odchodzącego ministra obrony Ukrainy.– Znam także odchodzącego ministra obrony i wydaje mi się, że on był bardzo dobrym ministrem – dodał.Napięcia między Polakami i UkraińcamiSikorskiego zapytano także o napięcia w relacjach polsko-ukraińskich. W rozmowie przywołano m.in. sytuację z Bielska-Białej, gdzie kierowca autobusu wulgarnie obrażał ukraińskie nastolatki, oraz sprawę z Bytomia, gdzie Ukraińcy zabili Polaka. Pytany, czy są to wciąż incydenty, czy można już mówić o otwartym konflikcie, Sikorski odpowiedział, że słowa wypowiadane w debacie publicznej mają realne skutki.– Niestety słowa mają takie skutki. Na początku było słowo, a potem słowo staje się ciałem. Politycy powinni naprawdę uważać przed powielaniem stereotypów czy powielaniem historii nie po to, aby zapobiegać temu złu, które się zdarzyło, a nie po to, żeby walczyć o głosy w wyborach w jakichś radykalnych elektoratach. Potem znajdują się ludzie, którzy biorą to na serio i używają przemocy – mówił wicepremier.Rosyjskie samoloty nad Bałtykiem. Sikorski: Putin jest w desperacjiW rozmowie poruszono także sprawę rosyjskiej prowokacji nad Bałtykiem. Para dyżurna polskich myśliwców z Malborka przechwyciła dwa rosyjskie Su-30. Po zakończeniu operacji polskie załogi zostały skierowane do kolejnego zadania – przechwycenia rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20, około 30 km na północ od Jastrzębiej Góry.Sikorski zaznaczył, że szczegółowe pytania dotyczące przechwytywania samolotów należy kierować do MON. Odnosząc się szerzej do możliwych działań Moskwy, ocenił jednak, że Rosja może próbować testować odporność Zachodu.– Putin jest w desperacji, nie wygrywa tej wojny. Niewykluczona jest jakaś dziwna operacja pod fałszywą flagą po to, żeby przetestować spójność naszego sojuszu. Putin fundamentalnie nie rozumie demokracji – powiedział wicepremier.Czytaj też: Nie pokazały jego orędzia. Trump chce surowo ukarać stacje telewizyjne