„Nas nie pokonacie”. W Ukrainie trwają protesty po odwołaniu ministra obrony Mychajła Fedorowa. Tysiące osób wyszły na ulice Kijowa i innych miast, sprzeciwiając się decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Jak informuje dziennikarz TVP Piotr Kaszuwara, protestujący zgromadzeni w centrum Kijowa skandują hasła: „Władza to naród”, „Nas nie pokonacie” oraz „Precz z Syrskim”.Według ukraińskich mediów demonstranci trzymają również transparenty z napisami: „Przywrócić Fedorowa”, „Nie ruszajcie tego, co działa”, „Wróg się cieszy. A wy?” oraz „Kiedy wyniki będą ważniejsze od ambicji?”. Protesty nie ograniczają się do Kijowa – podobne manifestacje odbywają się także m.in. we Lwowie, Odessie, Dnieprze, Łucku, Winnicy i Iwano-Frankiwsku. Dotychczasowy minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow nie zostanie zgłoszony przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na to stanowisko w nowym rządzie – podał w środę portal Ukrainska Prawda, powołując się na źródło w proprezydenckiej frakcji parlamentarnej Sługa Narodu. Fedorow potwierdził, że nie będzie już ministrem obrony.Konflikt z generałem SyrskimWedług informacji przekazanych przez portal prezydent podczas spotkania z deputowanymi Sługi Narodu miał powiedzieć, że Fedorow pozostaje w konflikcie z naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy, generałem Ołeksandrem Syrskim, oraz innymi dowódcami, a sporu nie udało się rozwiązać.Źródła Ukrainskiej Prawdy podają, że następcą Fedorowa ma zostać Ihor Kłymenko, który obecnie pełni obowiązki ministra spraw wewnętrznych. Jednocześnie Fedorow ma pozostać w otoczeniu prezydenta, choć – jak twierdzą rozmówcy portalu – jego przyszła rola ma zostać określona w przyszłym tygodniu.„Wielkie zło”Protest przeciwko odwołaniu Fedorowa wyraził także Pawło Jelizarow, ps. „Lazar”, zastępca dowódcy Sił Powietrznych Ukrainy i znany dowódca jednostki dronów. Poinformował, że złożył raport o zwolnienie ze służby w proteście przeciwko odwołaniu ministra obrony. We wpisie na Facebooku napisał, że usunięcie Fedorowa oraz zatrzymanie reform obrony przeciwlotniczej to „wielkie zło dla zdolności obronnych kraju”, które może doprowadzić do kolejnych ofiar rosyjskich ataków.Fedorow objął stanowisko ministra obrony 14 stycznia 2026 r. Wcześniej był pierwszym wicepremierem i ministrem transformacji cyfrowej. Uchodził za jednego z najbliższych współpracowników prezydenta Zełenskiego, jednak – według ukraińskich mediów – w ostatnim czasie zaczęto przypisywać mu rosnące ambicje polityczne.W czwartek Rada Najwyższa ma głosować nad składem nowego rządu, którego premierem ma zostać dotychczasowy szef Naftohazu Serhij Korecki. Czytaj też: Rosjanie w impasie. Tu Ukraina odnosi największe sukcesy na froncie