Sąd podjął decyzję. Rosyjski sąd odrzucił wniosek byłego wiceministra obrony Timura Iwanowa skazanego za defraudację. Polityk chciał zamienić karę więzienia na przydział frontowy. Timur Iwanow od 2016 roku odpowiadał w Ministerstwie Obrony za budownictwo. Nadzorował sprawy związane z gospodarką majątkiem, zakwaterowaniem wojska oraz zabezpieczeniem medycznym Sił Zbrojnych Rosji. W jego gestii znajdowały się między innymi projekty budowy, przebudowy i remontów obiektów służby zdrowia resortu oraz kwestie hipoteki wojskowej, czyli przydzielania mieszkań. Nadzorował także budowę Świątyni Głównej Sił Zbrojnych Rosji i Parku Patriot pod Moskwą.W kwietniu 2024 roku został aresztowany i oskarżony o sprzeniewierzenie wojskowych środków w wysokości ponad 219 mln rubli (9,9 mln zł) przy zakupie promów do przeprawy przez Cieśninę Kerczeńską. Zarzucono mu także wyprowadzenie 3,9 mld rubli (176,5 mln zł) z banku Interkommerce.Plaga korupcji w rosyjskiej armiiNiezależny portal The Moscow Times przypomniał, że jego głośne aresztowanie i proces zapoczątkowały szeroko zakrojoną walkę z korupcją w dowództwie wojskowym, w wyniku której do więzienia trafiło kilku wysokich rangą oficerów. Aresztowanie zbiegło się także z odwołaniem długoletniego ministra obrony Sergieja Szojgu, który był postrzegany jako patron Iwanowa.W 2025 roku Iwanow został skazany na 13 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za defraudację i pranie pieniędzy. Złożył wniosek o kontrakt z armią. Metodę tę stosuje wielu skazanych, by uzyskać przedterminowe zwolnienie z więzienia. Wobec wysokich strat na froncie, reżim Władimira Putina chętnie sięga między innymi po morderców i gwałcicieli.W środę 15 lipca sąd w Moskwie odrzucił jednak wniosek Iwanowa, podtrzymując wyrok sądu niżej instancji w jego sprawieZobacz też: Czystki w rosyjskiej armii. Aresztowano szefa wojskowego parku rozrywki