Odzyskują kolejne miejscowości. Okupanci przegrywają na froncie. Ukraińskie wojsko wyzwoliło sześć miejscowości w obwodzie dniepropietrowskich, a w ostatnich tygodniach przejęło kontrolę nad kilkudziesięcioma kilometrami kwadratowymi swojego terytorium. „To najbardziej udany odcinek frontu” – wskazują eksperci, co potwierdzają zdjęcia satelitarne. Jako pierwszy odbitymi terytoriami chwalił się na początku tego tygodnia 425. Pułk Szturmowy „Skała”, informując o zdobyciu sześciu miejscowości: Tarnowe, Zaporoże, Nowogeorgiwka, Woronoje, Sicznewe i Malijiwka. Ukraińcy odzyskują kolejne miejscowości Terytorialne zdobycze w obwodzie dniepropietrowskim szybko podchwyciły ukraińskie media. Pojawiły się także doniesienia o zdobyciu wsi Temirowka w obwodzie zaporoskim, położonej przy granicy obwodu dniepropietrowskiego. Przebiega tamtędy kluczowy szlak logistyczny rosyjskiej armii w tym regionie. Mimo to brakowało jednoznacznych dowodów potwierdzających przejęcie kontroli nad wspomnianymi miejscowościami przez ukraińską armię. Do tego status tych terytoriów nie jest jednoznaczny, co podnoszą sami wojskowi.Szara strefa w obwodzie dniepropietrowskim Źródło: Infografika PAP Szeroki pas „szarej strefy”„Termin ‘wyzwolony’ może odnosić się do skutecznego wyparcia wroga z określonych pozycji, uzyskania przewagi w kontroli ognia i przeprowadzenia nalotów. Nie zawsze oznacza to, że wioski zostały całkowicie oczyszczone, a nasze siły umocniły swoje pozycje i zapewniły sobie trwałą kontrolę” – wskazywał w serwisie Telegram żołnierz Sił Zbrojnych Ukrainy o pseudonimie „Mucznoj”. To najtrudniejszy odcinek frontu dla Rosjan Rosyjskojęzyczny portal Telewizji Polskiej Vot Tak zwrócił uwagę, że w praktyce sytuacja może wyglądać tak, że Rosjanie rzeczywiście zostali wyparci z sześciu wspomnianych miejscowości, ale nadal kontynuują kontrataki i nieustanne ataki. W rezultacie utworzyła się w nich swoista „martwa strefa”, której żadna ze stron nie kontroluje w pełni. Zobacz także: Rosjanom puszczają nerwy w kolejkach po paliwo. Kierowca zaczął strzelaćFrancuski analityk tak zwanego białego wywiadu (OSINT) Clément Molin podkreślił jednak, że odcinek frontu na styku obwodów dniepropietrowskiego, donieckiego i zaporoskiego – obszar, na którym walczy pułk szturmowy „Skała” – jest najtrudniejszym terenem dla rosyjskich sił zbrojnych. Tam ukraińska armia od miesięcy prowadzi operacje ofensywne, zazwyczaj bez informowania o tym głośno. Zaskakująca reakcja rosyjskich „z-blogerów”Ze zdjęć satelitarnych Molin wnioskuje, że 55 kilometrów kwadratowych obecnej „szarej strefy” wraz z położonymi tam wioskami może znajdować się pod kontrolą ukraińskich sił zbrojnych. Co znamienne, kremlowskie kanały w Telegramie i rosyjscy blogerzy wojenni nie obalili dotąd doniesień pułku „Skała” ani nie udowodnili, że wszystkie sześć wsi pozostaje pod kontrolą rosyjską. „W tym przypadku zbiorowe milczenie może wskazywać, że znajdują się one co najmniej w ‘szarej strefie’” – zauważył serwis Vot Tak. Ukraińcy podwoili stan posiadania Źródło: Vot TakObwód dniepropietrowski to prawdopodobnie jedyny region Ukrainy, gdzie rosyjska armia tak wyraźnie traci w ostatnich miesiącach stan posiadania. Na podstawie danych Black Bird Group i analityków z ukraińskiego projektu DeepState można wnioskować, że w wyniku kontrofensywy Kijowa Kreml już w maju stracił kontrolę nad co najmniej 46 kilometrami kwadratowymi terytorium. Do połowy lipca liczba ta niemal się podwoiła – do około 90 kilometrów kwadratowych. Zobacz także: Prawa ręka Orbana rezygnuje. Idzie na współpracę z Chinami