„Nie zabijajmy małego handlu”. Czy czeka nas rewolucja w systemie kaucyjnym? Wkrótce mogą do niego wejść tak zwane małpki i inne szklane butelki jednorazowe. Dla wielu to długo wyczekiwana zmiana, jednak część handlowców i producentów sceptycznie podchodzi do pomysłu. – Nie wprowadzajmy rozwiązań, które przyczynią się do zabicia małego, polskiego handlu – mówi portalowi TVP.Info Karol Stec, Prezes Zarządu Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy (ZP PPS). Tak zwane małpki, czyli jednorazowe butelki z alkoholem, które mają pojemność do 200 ml, nie są jeszcze objęte systemem kaucyjnym. To jednak może się zmienić w drugiej połowie roku. Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska zadeklarowała, że popiera rozszerzenie systemu kaucyjnego o małe opakowania. Jak zapowiedziała, decyzja już zapadła, a pytanie nie brzmi „czy”, tylko „kiedy” system zostanie rozszerzony. Celem jest przede wszystkim walka z zaśmiecaniem przestrzeni publicznej. Polacy opróżniają codziennie nawet 3 mln takich butelek, a znaczna część opakowań ląduje potem w krzakach lub na chodnikach. „Decyzja dotycząca szczegółowego zakresu rozszerzenia, sposobu i terminu jego wprowadzenia zostanie podjęta w drugiej połowie roku. Rozszerzenie systemu kaucyjnego o nowe frakcje to duża zmiana systemowa i logistyczna, która wymagać będzie czasu dla wszystkich uczestników rynku – w tym wprowadzających na rynek, placówek handlowych, branży recyclingowej i operatorów systemu kaucyjnego – na jej wdrożenie” – przekazało portalowi TVP.Info Ministerstwo Klimatu i Środowiska.Nie wszyscy są fanami takiego rozwiązania. Część handlowców ostrzega przed zagrożeniami, jakie niesie ze sobą rozszerzenie systemu kaucyjnego. Zapytaliśmy o nie Karola Steca, Prezesa Zarządu Związku Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego (ZP PPS).Jakie ryzyka i trudności organizacyjne oznacza dla branży włączenie tzw. małpek do systemu kaucyjnego?Karol Stec: System kaucyjny w Polsce funkcjonuje od niedawna i znajduje się na etapie budowania pełnej efektywności. Przed uczestnikami rynku wciąż stoi szereg wyzwań związanych m.in. z funkcjonowaniem modelu wielooperatorowego, standaryzacją procesów, integracją systemów oraz wypracowaniem skutecznych mechanizmów koordynacji całego systemu. Dlatego obecnie priorytetem powinno być zapewnienie stabilnego działania już istniejących rozwiązań, a dopiero w następnym etapie prowadzenie dyskusji na temat ewentualnego rozszerzania systemu o kolejne frakcje opakowaniowe.„Jeden z najbardziej kosztownych modeli w Europie”Szkło po małych formatach napojów spirytusowych, czyli tzw. małpkach, będzie jedynie częścią całego strumienia jednorazowych opakowań szklanych. Wprowadzenie nowej frakcji będzie wiązało się z dodatkowymi ryzykami organizacyjnymi i logistycznymi. Należy pamiętać, że system kaucyjny obejmujący jednorazowe butelki szklane jest jednym z najbardziej kosztownych modeli funkcjonujących w Europie, a jednocześnie nie gwarantuje proporcjonalnie wysokich korzyści w zakresie zwiększania poziomu zbiórki odpadów opakowaniowych w skali kraju. Szkło jednorazowe należy do najbardziej wymagających strumieni opakowań pod względem logistycznym. Charakteryzuje się dużą masą, zajmuje więcej miejsca podczas magazynowania i transportu oraz jest podatne na uszkodzenia. W praktyce oznacza to wyższe koszty zbiórki, transportu i obsługi, większą emisyjność całego łańcucha logistycznego, a także dodatkowe wyzwania związane z bezpieczeństwem pracowników oraz organizacją przestrzeni w punktach handlowych.Czytaj też: Ministra klimatu ostrzega: Takich anomalii jeszcze nie byłoZ tego względu bardziej efektywnym rozwiązaniem dla zbiórki szkła jednorazowego wydają się lokalne systemy selektywnej zbiórki odpadów organizowane przez gminy, wspierane i współfinansowane w ramach właściwie zaprojektowanego systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Takie podejście pozwala osiągać wysokie poziomy odzysku przy niższych kosztach i mniejszych obciążeniach organizacyjnych dla producentów, handlu oraz operatorów systemu kaucyjnego.Czy taka decyzja może doprowadzić do wzrostu kosztów po stronie producentów? Jeśli tak, to jakich?Zdecydowanie tak. Rozszerzenie systemu kaucyjnego o szkło jednorazowe oznaczałoby znaczący wzrost kosztów operacyjnych po stronie uczestników systemu, które w praktyce zostałyby przeniesione na producentów napojów. Mówimy o obciążeniach liczonych nawet w setkach milionów złotych. Ograniczona powierzchnia handlowa. „Brakuje miejsca dla dodatkowych maszyn”Handel zwraca uwagę przede wszystkim na konieczność zapewnienia dodatkowej obsługi, kwestie bezpieczeństwa i higieny pracy związane z przyjmowaniem szklanych opakowań oraz wpływ na organizację przestrzeni sklepów i utrzymanie porządku w ich otoczeniu. Dodatkowym wyzwaniem są inwestycje infrastrukturalne. Wiele sklepów posiada już rozwinięte systemy zbiórki oparte w dużej mierze na wolnostojących butelkomatach, które nie są technologicznie przystosowane do przyjmowania szkła jednorazowego. Przecież te maszyny jeszcze nie zdążyły się zamortyzować, a już należałoby je wymienić lub dokupić nowe, obsługujące kolejną frakcję. Problemem jest także ograniczona powierzchnia handlowa. W wielu sklepach zwyczajnie brakuje miejsca na ustawienie dodatkowych maszyn lub stworzenie przestrzeni do magazynowania zwracanych opakowań szklanych. W efekcie rozszerzenie systemu na szkło jednorazowe oznaczałoby nie tylko wzrost kosztów inwestycyjnych i operacyjnych, ale również istotne wyzwania logistyczne dla handlu i producentów. Czy może to prowadzić do spadku sprzedaży i zysków, ponieważ wyższa cena jednostkowa zniechęci klientów?Na obecnym etapie trudno przesądzać o skali takiego efektu. Można jednak oczekiwać, że część kosztów funkcjonowania rozszerzonego systemu zostanie przeniesiona na konsumentów. Ze względu na fakt, że szkło jest ciężkie i mniej wygodne w przechowywaniu oraz zwrocie niż inne opakowania, część konsumentów może postrzegać dodatkową kaucję jako obciążenie, szczególnie w początkowym okresie funkcjonowania systemu, gdy konsumenci dostosowują swoje zachowania zakupowe do nowych zasad.Pamiętajmy, że włączenie jednorazowych butelek szklanych do systemu kaucyjnego oznacza wdrożenie jednego z najdroższych modeli funkcjonujących w Europie, którego efekty w postaci wyższych poziomów zbiórki odpadów opakowaniowych nie są adekwatne do skali ponoszonych kosztów.„Tłuczenie szkła konieczne już na etapie zbiórki”Jakie jest ryzyko sanitarno-higieniczne?Rozszerzenie systemu kaucyjnego o szkło jednorazowe wiąże się z dodatkowymi wyzwaniami w zakresie bezpieczeństwa, higieny i organizacji pracy. Ze względu na dużą objętość zwracanych opakowań oraz ograniczoną przestrzeń magazynową w sklepach, w praktyce konieczne może być rozdrabnianie butelek już na etapie zbiórki. Z doświadczeń innych rynków wynika bowiem, że magazynowanie dużych ilości całych szklanych opakowań jest znaczącym wyzwaniem logistycznym. Tłuczenie szkła generuje dodatkowe ryzyka sanitarno-higieniczne i wymaga wdrożenia odpowiednich procedur bezpieczeństwa. Dotyczy to przede wszystkim zagrożenia skaleczeniami, kontaktu pracowników z drobnymi odłamkami szkła itd. Oznacza to potrzebę stosowania dodatkowych środków ochrony indywidualnej, takich jak specjalistyczne rękawice czy okulary ochronne, a także wdrożenia bardziej rygorystycznych procedur związanych z obsługą i transportem zebranego materiału.Czytaj też: Butelki warte fortunę. Zwrócono już miliard pustych opakowańW przypadku wolnostojących butelkomatów opróżnianych w przestrzeni ogólnodostępnej pojawiają się również dodatkowe wyzwania związane z bezpieczeństwem klientów. Dotyczy to zwłaszcza miejsc o dużym natężeniu ruchu, z których korzystają rodziny z dziećmi. Włączenie szkła jednorazowego do systemu kaucyjnego wymagałoby więc nie tylko dodatkowych inwestycji infrastrukturalnych, ale także wprowadzenia rozwiązań minimalizujących ryzyko dla pracowników i osób postronnych.Dodatkowo przechowywanie zabrudzonych butelek, szczególnie w okresie letnim, może sprzyjać pojawianiu się owadów i pogorszeniu warunków sanitarnych w sklepach. To kolejny aspekt, który wymaga uwzględnienia przy projektowaniu ewentualnych zmian systemowych.Czy istnieje ryzyko wycofania produktów przez detalistów z powodu braku miejsca na magazynowanie i sortowanie butelek w małych sklepach?Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że główny ciężar organizacyjny i operacyjny funkcjonowania systemu kaucyjnego spoczywa na handlu detalicznym. Szczególnie dotyczy to małych i średnich sklepów, które dysponują ograniczoną powierzchnią sprzedażową i magazynową. Już obecny zakres systemu wiąże się dla wielu placówek z dodatkowymi kosztami związanymi z obsługą zwrotów, magazynowaniem opakowań, zagospodarowaniem przestrzeni oraz organizacją pracy personelu. Praktyka pokazuje, że koszty funkcjonowania systemu są w wielu przypadkach wyższe od pierwotnych założeń, a część mniejszych placówek wskazuje na znaczące obciążenia finansowe związane z jego obsługą.Włączenie do systemu szkła jednorazowego dodatkowo zwiększyłoby presję na ograniczoną przestrzeń sklepów. Szklane opakowania są cięższe, zajmują więcej miejsca i wymagają szczególnej ostrożności podczas przechowywania oraz transportu. W przypadku niewielkich punktów handlowych o powierzchni około 50 metrów kwadratowych znalezienie dodatkowej przestrzeni na magazynowanie i sortowanie zwracanych butelek może okazać się po prostu niemożliwe bez ograniczenia powierzchni przeznaczonej na sprzedaż towarów. W takiej sytuacji część detalistów może zostać zmuszona do racjonalizacji oferty, czyli ograniczenia liczby produktów sprzedawanych w opakowaniach objętych systemem kaucyjnym lub rezygnacji z wybranych asortymentów wymagających dodatkowej obsługi. Szczególnie narażone mogą być produkty o niższej rotacji, które zajmują cenną przestrzeń handlową, a jednocześnie generują ograniczone przychody.Spadek liczby małych sklepów detalicznych w ostatniej dekadzieNależy również pamiętać, że małe sklepy już dziś funkcjonują w warunkach silnej konkurencji ze strony dużych sieci handlowych. Każde dodatkowe obciążenie organizacyjne i kosztowe wpływa na ich rentowność oraz zdolność do utrzymania szerokiej oferty produktowej. W ciągu ostatniej dekady liczba małych sklepów detalicznych w Polsce znacząco się zmniejszyła, dlatego projektując kolejne zmiany regulacyjne, warto uwzględniać ich realne możliwości lokalowe i finansowe. W konsekwencji rozszerzenie systemu kaucyjnego o szkło jednorazowe może zwiększyć ryzyko ograniczania asortymentu przez część detalistów, a w skrajnych przypadkach prowadzić do wycofywania wybranych produktów z oferty, zwłaszcza w najmniejszych placówkach handlowych dysponujących ograniczoną przestrzenią magazynową i sprzedażową. Nie wprowadzajmy rozwiązań, które przyczynią się do zabicia małego, polskiego handlu. Czytaj też: Oszustwa „na naklejki kaucyjne” w butelkomatach. Jak to działa?Czy branża spodziewa się zaostrzenia przepisów ograniczających handel i promocję?W projektach ustaw obecna definicja promocji alkoholu obejmuje nie tylko konsumentów, ale też transakcje między profesjonalnymi podmiotami, co rodzi niepewność prawną i utrudnia egzekwowanie przepisów. Zakaz powinien jednoznacznie dotyczyć agresywnych praktyk marketingowych skierowanych do konsumentów, aby skutecznie ograniczać nadmierną konsumpcję, jednocześnie nie hamując normalnych działań handlowych między producentami i dystrybutorami. Definicja wymaga uściślenia, w innym razie producenci nie będą mogli stosować rabatów i upustów w łańcuchu dostaw.Uważamy również, że powinno się pozostawić możliwości promocji i reklamy na wydzielonych stoiskach, jak to było do tej pory. Wydzielone stoiska alkoholowe umożliwiają producentom konkurowanie jakością i marką produktów wobec pełnoletnich klientów, którzy świadomie wybierają alkohol i są w fazie decyzji zakupowej. Reklama i prezentacja w tym miejscu służy przede wszystkim informowaniu o ofercie i zapewnieniu konkurencyjności produktów, a ograniczenie takiej komunikacji nie zmniejsza spożycia, lecz jedynie ogranicza konkurencję między markami.Usprawnienie zbiórki odpadów prowadzonej przez gminyJakie alternatywne rozwiązania mogłyby być wprowadzone, aby ograniczyć zaśmiecanie przestrzeni publicznej?Ograniczenie zaśmiecania przestrzeni publicznej wymaga podejścia systemowego, obejmującego zarówno edukację, jak i efektywne mechanizmy zbiórki oraz zagospodarowania odpadów. W przypadku szkła jednorazowego wysokie poziomy zbiórki można osiągać poprzez rozwój i dalsze usprawnianie selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, realizowanej przez gminy. Kluczowe znaczenie ma tutaj stworzenie skutecznego systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP), który zapewni samorządom odpowiednie finansowanie kosztów zbiórki, transportu i recyklingu odpadów opakowaniowych.Czytaj też: Zebrał tysiące butelek. Pieniądze z kaucji przeznaczy na szczytny celIstotną rolę mogą odegrać również:• rozbudowa infrastruktury do selektywnej zbiórki odpadów, w tym dostępności pojemników w przestrzeni publicznej;• zwiększenie częstotliwości odbioru odpadów w miejscach szczególnie narażonych na zaśmiecanie;• kampanie edukacyjne promujące prawidłową segregację i odpowiedzialne postawy konsumenckie;• skuteczniejsze egzekwowanie przepisów dotyczących zaśmiecania przestrzeni publicznej;• wspieranie lokalnych inicjatyw i programów poprawiających poziom zbiórki odpadów.Warto również podkreślić, że szkło jednorazowe już dziś jest materiałem dobrze rozpoznawalnym przez konsumentów i powszechnie zbieranym w ramach istniejących systemów selektywnej zbiórki. Dlatego większe korzyści środowiskowe i ekonomiczne może przynieść dalsze doskonalenie tych rozwiązań niż tworzenie dodatkowych, kosztownych mechanizmów zbiórki dedykowanych wyłącznie tej frakcji opakowań.Jakich kroków oczekuje branża od resortu klimatu i środowiska przed podjęciem decyzji?Branża oczekuje przede wszystkim, że przed podjęciem decyzji o rozszerzeniu systemu kaucyjnego o szkło jednorazowe resort klimatu i środowiska przeprowadzi kompleksową ocenę funkcjonowania obecnego systemu oraz szczegółową analizę skutków proponowanych zmian. Oczekuje również przeprowadzenia rzetelnej analizy kosztów i korzyści, obejmującej wpływ takiej decyzji na producentów, handel, konsumentów oraz środowisko. Szczególnie istotne jest oszacowanie kosztów logistycznych, inwestycyjnych i operacyjnych związanych ze zbiórką, magazynowaniem oraz transportem szkła jednorazowego. Niezbędne są także szerokie konsultacje z przedsiębiorcami, organizacjami branżowymi, operatorami systemu kaucyjnego, samorządami oraz przedstawicielami handlu detalicznego. Pozwolą one uwzględnić praktyczne doświadczenia uczestników rynku oraz zidentyfikować potencjalne bariery związane z dostępnością powierzchni magazynowej, bezpieczeństwem pracy czy organizacją procesu zbiórki.Innymi słowy: zanim zapadnie decyzja o rozszerzeniu systemu kaucyjnego o szkło jednorazowe, konieczne jest najpierw ustabilizowanie obecnego systemu, przeprowadzenie szczegółowych analiz ekonomicznych i środowiskowych oraz wypracowanie rozwiązań opartych na rzeczywistych doświadczeniach uczestników rynku.Czytaj też: Kaucja, automat, punkt zwrotu. Narasta dezinformacja o systemie kaucyjnym