Ostra reakcja premiera. Plan działań na przyszłoroczne wybory, podsumowania, mobilizacja, a być może także reprymendy mają – w ocenie polityków Koalicji Obywatelskiej – być tematami spotkania premiera Donalda Tuska z parlamentarzystami KO, które rozpoczęło się po godz. 18. Miejsce spotkania szefa rządu z klubem Koalicji Obywatelskiej było trzymane w tajemnicy. Według różnych źródeł, miało się odbyć w Sejmie albo w kancelarii premiera. Ostatecznie odbywa się ono w jednym z warszawskich hoteli w Śródmieściu. Posłowie KO spodziewają się potężnej bury od swojego lidera. Donald Tusk ma osobiście rozliczyć podwładnych za ostatnie wpadki wizerunkowe – na czele z aferą w warszawskim Szpitalu Południowym oraz przypadkami nadużywania pozycji politycznej przez niektórych parlamentarzystów.Premier oburzony– Nie ma tygodnia, żeby nie było informacji, że gdzieś w Polsce takie rzeczy się dzieją. I wtedy, kiedy to jest z udziałem radnych czy polityków mojej partii, to odczuwam coś na kształt mdłości. Tak nie może być i będę starał się wytrzebić tego typu zwyczaje z całą mocą – mówił we wtorek Donald Tusk.Premier nie wprost odniósł się w ten sposób do opisanej przez Wirtualną Polskę historii z podwarszawskiego Piaseczna, gdzie politycy KO mieli mieć nieformalny dostęp do lekarzy poza kolejką.Moment spotkania nie jest przypadkowy. Donald Tusk zbiera swoich ludzi tuż przed wakacyjną przerwą w pracach Sejmu. Szef rządu chce maksymalnie zmobilizować partię do intensywnej pracy w terenie. Czas ucieka – do kolejnych wyborów parlamentarnych zostało już nieco ponad rok.Czytaj również: Karol Nawrocki przesłuchany. Prokuratura ujawniła szczegóły