Mężczyzna niemal wypadł przez okno lecącego samolotu. Mężczyzna, który cudem przeżył koszmarny lot z grackich Salonik do Memmingen w Niemczech, wciąż przebywa w szpitalu. Cztery dni po dramatycznych wydarzeniach, gdy 61-latek niemal wypadł przez rozbite okno samolotu, jego żona opowiedziała o tym, co przeżyli i stanie mężczyzny. Jak pisaliśmy na portalu TVP.Info,incydent miał miejsce w ubiegły piątek, 10 lipca. Boeing 737-8AS wystartował z Salonik, ale niedługo później, gdy przelatywał nad Macedonią Północną, od uszkodzonego silnika miała oderwać się jedna z części. Część silnika wybiła szybę w samolocie. Pasażera niemal „wyssało”Z udostępnionych w sieci niepotwierdzonych nagrań wynika, że była to prawdopodobnie jedna z łopatek wirnika. Wpierw przebiła obudowę silnika, a następnie trafiła w szybę, za którą siedział pechowy pasażer. Wybita szyba wytworzyła podciśnienie we wnętrzu, a w całej kabinie natychmiast wypadły maski tlenowe. Nagła różnica ciśnień spowodowała, że pasażer został częściowo „wyssany” przez otwór w oknie. Jak relacjonowali świadkowie, górna część jego ciała znajdowała się poza kadłubem samolotu.Relacje te potwierdza żona 61-latka. Mężczyzna wciąż przebywa w szpitalu. Doznał obrażeń szyi i barku oraz poparzeń spowodowanych tarciem. Nosi obecnie kołnierz ortopedyczny i – według żony – nadal jest w szoku. „Pasy uratowały mu życie”W rozmowie z greckim nadawcą publicznym ERT kobieta przyznaje, że jej mąż cierpi zarówno z powodu poważnych obrażeń fizycznych, jak i skutków psychicznych tego zdarzenia. – Siedział przy oknie. Na szczęście miał zapięte pasy bezpieczeństwa – to właśnie pas uratował mu życie – powiedziała. „Jeśli zginiemy, zginiemy razem”Z kolei w rozmowie z serbskim portalem Nova powiedziała, że „natychmiast zareagowała i złapała go za nogi”.– Pomyślałam: „Jeśli zginiemy, zginiemy razem” – dodała.Ekspert lotniczy: W samolocie mogło dojść do eksplozjiWraz z innymi pasażerami kobieta zdołała wciągnąć 61-latka z powrotem do wnętrza samolotu. Ekspert lotniczy i pilot Grigoris Konstantelos w rozmowie z telewizją ERT ocenił, że pasażerowie mieli ogromne szczęście – gdyby do podobnego zdarzenia doszło na większej wysokości, wyższa różnica ciśnień mogłaby doprowadzić nawet do wybuchu. Zobacz także: „Dwie sekundy od katastrofy”. Załoga samolotu popełniła koszmarny błąd