Nowy odcinek „PORTALcastu”. W losy wielu rodzin romskich wpisana jest ciągła ucieczka, ciągły strach. Jeśli Romowie się izolują, to z lęku przed tym, co może się wydarzyć. Taka jest konsekwencja ogromnej traumy, którą wywołała Zagłada podczas II wojny światowej. To jest trauma przekazywana z pokolenia na pokolenie – mówi w nowym odcinku „PORTALcastu” kulturoznawczyni i badaczka, działaczka na rzecz społeczności romskiej, Agnieszka Caban. W nocy z 2 na 3 sierpnia 1944 roku doszło do likwidacji tzw. Cygańskiego Obozu Rodzinnego w Auschwitz. Przyjmuje się, że w komorach gazowych zgładzono ok. 4300 osób ze społeczności romskiej, głównie kobiety, dzieci i osoby starsze.Dziś mija 82 lata od tamtych wydarzeń, jednak dla większości Polek i Polaków pozostają one zupełnie nieznane.– Mało kto wie, jak trudną historię mają Romowie w Europie. Po wojnie nie mieli żadnej platformy, żeby mówić o swoich doświadczeniach, a część ocalałych było osobami niewykształconymi. Żyli w ciężkich warunkach, ważne było, by żyć tu i teraz, przetrwać kolejny dzień – mówi w nowym odcinku „PORTALcastu” kulturoznawczyni i badaczka, działaczka na rzecz społeczności romskiej, Agnieszka Caban.Większość polskich Romów zginęła w masowych egzekucjachI jak dodaje, że Romowie długo po wojnie nie byli rozpoznani jako ofiary narodowego socjalizmu, bo naziści sklasyfikowali ich jako grupę tzw. aspołeczną, niezdolną do integracji ze społeczeństwem. Dekady zajęło liderom ze społeczności romskiej wywalczenie uznania ich dyskryminacji i Zagłady ze względów rasowych.Większość Romów polskich wymordowana została nie w obozach, lecz w masowych egzekucjach. Jak opowiada Agnieszka Caban, wynikało to z faktu, że duża część społeczności wędrowała. – Trudniej było nazistom zebrać Romów dobrze znających teren i pobliskie lasy, i przetransportować do obozów. Romów mordowali więc tam, gdzie ich zastali.Obejrzyj także: Oliwia zmarła po wypadku, choć nie odniosła w nim obrażeń. Rodzice oskarżają lekarzaNapisz do autorki: paula.szewczyk@tvp.pl