Paweł Bejda w „Gościu poranka”. – Przed tą wypowiedzią Przemysławowi Czarnkowi Pan Bóg rozum odebrał. Myślę, że przyjdzie taki moment, kiedy Kaczyński politycznie zetnie mu głowę i wystawi innego kandydata – powiedział w programie „Gość poranka” w TVP Info wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda, komentując słowa kandydata PiS na premiera dotyczące wstrzymania unijnego finansowania zbrojeń i odbudowy Ukrainy. W poniedziałek w Paryżu odbyło się spotkanie tzw. koalicji chętnych, czyli państw wspierających Ukrainę w obronie przed rosyjską agresją. Premier Donald Tusk, reprezentujący Polskę w tym gronie, powiedział we wtorek rano, że kluczową decyzją było uzgodnienie przeprowadzenia jesienią tego roku w Polsce pierwszych wspólnych ćwiczeń z udziałem wojsk francuskich i brytyjskich. Jak dodał, będą to manewry, „które przygotują całą koalicję zgromadzoną w Paryżu do takich realnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, ale także dla regionu”.Prowadzący „Gościa poranka” Mariusz Piekarski zapytał wiceministra obrony narodowej Pawła Bejdę, ilu żołnierzy weźmie udział w planowanych ćwiczeniach.– Około półtora tysiąca żołnierzy przyjedzie z Wielkiej Brytanii i z Francji. To będą manewry logistyczno-transportowe. Przygotowujemy się do działań związanych z przerzutem i transportem wojsk. Chcemy pokazać, że potrafimy to robić. Przypomnę też, że od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie, wywołanej przez Rosję, to właśnie Polska odpowiada za około 95 proc. przerzutu różnego rodzaju sprzętu i uzbrojenia do Ukrainy. Mamy więc w tym zakresie doświadczenie – podkreślił Bejda.„Jeden z elementów odstraszania”3 lipca minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ostrzegł Władimira Putina przed możliwymi prowokacjami wobec państw NATO. Podczas konferencji prasowej przed szczytem Sojuszu w Ankarze powiedział: „Nasz przekaz do Władimira Putina jest następujący: Wiemy, co planujesz. Nie rób tego”.Mariusz Piekarski zapytał w „Gościu poranka” Pawła Bejdę, czy organizacja ćwiczeń w Polsce ma również stanowić komunikat skierowany do Rosji.– Myślę, że tak można to tłumaczyć. Chcielibyśmy, aby Rosja odebrała to jako sygnał, że jesteśmy przygotowani na wszelkiego rodzaju ewentualności i że możemy liczyć na naszych sojuszników z NATO. Przy okazji sprawdzimy również możliwości własne i naszych partnerów. To także jeden z elementów odstraszania – ocenił wiceminister. „Fort Macron” w Polsce?Bejda został również zapytany, czy możliwe jest stałe stacjonowanie żołnierzy z Francji i Wielkiej Brytanii w Polsce.– Mamy takie sygnały ze strony francuskiej. Będziemy o tym rozmawiać. Każda liczba wojsk sojuszniczych stacjonujących na stałe w Polsce jest jak najbardziej wskazana. Myślę, że te rozmowy są jeszcze przed nami – odpowiedział Bejda.Kolejne pytanie dotyczyło możliwości utworzenia w Polsce – obok „Fortu Trump” – również „Fortu Macron”.– Skoro Francuzi wysyłają takie sygnały, a my jesteśmy na to otwarci, to myślę, że wszystkie rozmowy są możliwe. Zobaczymy, jaką ofertę położą Francuzi na stole, a wtedy spróbujemy przygotować rozwiązanie skrojone na miarę – dodał. „Kaczyński politycznie zetnie głowę Czarnkowi”13 lipca kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek powiedział, że „trzeba zmusić Unię Europejską, również naszą pozycją w Unii Europejskiej, do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich”.– Myślę, że przed tą wypowiedzią panu Czarnkowi Pan Bóg rozum odebrał. Zresztą zauważył to również jego szef, Jarosław Kaczyński, który absolutnie się od tych słów odciął. Widziałem już wiele politycznych zawirowań i myślę, że przyjdzie taki moment, kiedy Kaczyński politycznie zetnie Czarnkowi głowę i wystawi innego kandydata. Pan Czarnek powoli wypala się jako kandydat PiS na premiera. Ta wypowiedź w mojej ocenie przekreśla jego szanse na dalszą walkę o fotel premiera – stwierdził Bejda w „Gościu poranka”. „Są dziś cztery Konfederacje”– To jest potężny problem. Oceniam to w ten sposób, że to, co w tej chwili robi PiS wobec Ukrainy, to ściganie się z Konfederacją Grzegorza Brauna na antyukraińskość. Dla mnie dziś PiS ma twarz Brauna. Prawo i Sprawiedliwość idzie za brunatną chorągwią, którą niesie Braun, a on mówi do PiS: „Idźcie ze mną”. Są dziś cztery Konfederacje: Konfederacja Brauna, Konfederacja Mentzena, Konfederacja Bosaka i Konfederacja PiS-u – ocenił.– Czarnek przekroczył czerwoną linię, bo to, co powiedział, zagraża bezpieczeństwu państwa polskiego. Gdyby jego postulaty zostały zrealizowane, Rosja graniczyłaby z Polską na całej długości granicy z Ukrainą. To jest coś absolutnie niewyobrażalnego i trudnego do zrozumienia dla normalnie myślących ludzi. Bielmo polityki całkowicie zasłoniło Czarnkowi oczy. Są granice, których się nie przekracza, a on to zrobił – podsumował Bejda.Czytaj także: Agresja wobec cudzoziemców narasta. „To zaczęło się od Bąkiewicza”