Dr Andrzej Byrt w „Pytaniu dnia”. Przemysław Czarnek bredzi; uruchomił przygotowania do trwającej de facto kampanii wyborczej – powiedział dr Andrzej Byrt były ambasador Polski we Francji i w Niemczech, komentując w programie „Pytanie dnia” wypowiedź wiceprezesa PiS o konieczności wstrzymania pomocy Ukrainie. Andrzej Byrt został poproszony o komentarz do wypowiedzi kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka, który twierdził, że Polska powinna wykorzystać swoją pozycję w Unii Europejskiej i NATO, aby wymóc na Kijowie zmianę polityki wobec Polski.– Trzeba zmusić Unię Europejską, również naszą pozycją w UE, do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich – podkreślił polityk PiS. – Rezygnuję ze słów wyważonych i powiem, że (Czarnek – przyp. red.) bredzi. To są brednie gościa, który uruchomił już przygotowania do trwającej de facto kampanii wyborczej w przyszłym roku – ocenił gość red. Macieja Zakrockiego.Byrt o Czarnku: To jest niegodne polityka– To jest niegodne w ogóle polityka czy wiceszefa partii opozycyjnej, a jest przede wszystkim niegodne gościa, który nosi tytuł profesora – dodał. W jego ocenie Pałac Prezydencki „powinien zastanowić się, czy ten tytuł mu się należy”Były ambasador RP we Francji został również spytany, czym dla Francuzów jest obchodzony 14 lipca Dzień Bastylii.– To jest ich wielkie święto narodowe dla upamiętnienia pewnego mitu, na których każda z nacji na świecie buduje swoją własną historię – prawdziwego zdarzenia, czyli zdobycia więzienia Ludwika XVI, Bastylii. Siedziało w nim tylko kilku opryszków, więc wyzwolenie tego więzienia nie zmieniło rewolucji. Jednak szturm na tę potężną wówczas twierdzę został zapisany w historii, a potem pielęgnowany przez podręczniki historii jako kluczowa data dla rozpoczęcia rewolucji, czyli zakwestionowania porządku feudalnego, który we Francji przez tyle wieków był dominującym porządkiem politycznym – wyjaśnił.Francja z bronią jądrowąDodał, że Dzień Bastylii to święto narodowe, które ma „prezentować rzeczywiste poczucie wielkości Francji”. – Jest to wielki dzień radości we Francji – doprecyzował. Przypomniał, że jest to jedyne państwo członkowskie Unii Europejskiej dysponujące bronią jądrową.Gość „Pytania dnia” skomentował też sugestię, że w przyszłym roku skrajnie prawicowa populistka Marine Le Pen może zostać prezydentem Francji. Jak wskazał, Marine Le Pen „zaczęła modyfikować własną retorykę, rozumiejąc, że musi uzyskać szersze wsparcie, niż tylko tych środowisk, które ją do tej pory popierały”. – Sadzę, że będzie zmierzała w tym kierunku, aby wyłagodzić swoje określenia – dowodził Byrt.Czytaj też: Polskie F-16 przelecą nad Paryżem. Francuzi wyślą samoloty do WarszawyCzytaj też: „Trump musi wiedzieć, że rozmawia ze zbrodniarzem wojennym”