Publiczne przesłuchanie w Sejmie. W Sejmie zakończyło się publiczne przesłuchanie kandydatów na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Urząd RPO powinien być miejscem dialogu – mówiła mec. Sylwia Gregorczyk-Abram. Drugi z kandydatów, Adam Borowski zaznaczył, że kandyduje, bo „jego ojczyzna bezprawiem stoi”. Wtorkowe wydarzenie w Sejmie poświęcone było publicznemu przesłuchaniu kandydatów na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. Miało ono umożliwić kandydatom przedstawienie swojego doświadczenia i wizji sprawowania funkcji RPO. O wybór na to stanowisko ubiegają się: zgłoszona przez KO i Lewicę mec. Sylwia Gregorczyk-Abram i kandydat PiS Adam Borowski.Adam Borowski: nie będę reprezentantem jednego środowiska politycznegoBorowski podczas prezentacji podkreślił, że zdecydował się kandydować na RPO, chociaż arytmetyka sejmowa jest przeciw niemu.– Postanowiłem kandydować, bo moja ojczyzna bezprawiem stoi – zaznaczył.Ocenił, że prawa człowieka były łamane „przez cały okres III RP”. Przywołał kilka spraw ilustrujących jego stanowisko, zwracając uwagę na to, jak i kiedy reagował na nie RPO. Przyznał, że nie ma wykształcenia prawniczego. Przypomniał jednak, że nie jest ono wymagane od osoby kandydującej na to stanowisko.– Chcę powiedzieć, że nie trzeba mieć Kodeksu karnego w głowie. Wystarczy, że głowa jest w Kodeksie karnym – mówił. – Ja doświadczenie o prawach człowieka zdobywałem w więzieniach – dodał.Zaznaczył, że kieruje się jasną zasadą: „Jeśli akceptujesz zło, jesteś tak samo za nie odpowiedzialny, jak ten, który je czyni”.Zadeklarował, że jeśli zostanie RPO, nie będzie reprezentantem jednego środowiska politycznego, a żadna władza nie będzie łamać prawa.Czytaj też: Wybór Rzecznika Praw Obywatelskich coraz bliżej. W tle spór o IPNSylwia Gregorczyk-Abram: rzecznik nie może być urzędem zamkniętym w WarszawieMec. Gregorczyk-Abram podkreśliła, że „Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest kolejnym urzędem”.– Jest dopełnieniem systemu ochrony praw człowieka. Jest po to, aby pomiędzy konstytucyjną obietnicą ochrony praw i wolności a doświadczeniem obywatela nie powstawała przepaść – zaznaczyła.Wskazała, że ochroną praw człowieka zajmuje się od ponad 20 lat. Podkreśliła, że prawa te poznawała na salach sądowych, przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, Trybunałem Sprawiedliwości UE i podczas codziennych spotkań z osobami, „które państwo zawiodło”.Podkreśliła, że chciałaby, aby urząd RPO był miejscem dialogu.– Miejscem, w którym spotykają się doświadczenia organizacji pozarządowych, ekspertów, obywateli – zaznaczyła.Wskazała także na wagę dialogu z organami władzy publicznej. Podkreśliła przy tym, że „dialog wymaga obecności”. Zaznaczyła, że „rzecznik nie może być urzędem zamkniętym w Warszawie”.– Dziś funkcjonują tylko trzy delegatury biura (RPO), a we wschodniej części Polski nie ma ani jednej – wskazała.Zadeklarowała, że jako RPO chciałaby kontynuować działania poprzednich rzeczników na rzecz zwiększania dostępności tego urzędu w całym kraju.– Jestem gotowa podjąć wysiłek bycia strażnikiem tego, aby państwo nie oddalało się od swoich konstytucyjnych fundamentów. Jestem gotowa być adwokatką wszystkich obywateli, wierną konstytucji, niezależną od władzy i stojącą zawsze po stronie tych, których głos jest najsłabiej słyszalny – powiedziała.Czytaj też: PiS ogłosiło kandydata na RPO. To działacz opozycji z czasów PRLPytania do kandydatów Po autoprezentacji kandydatów strona społeczna mogła zadawać im pytania. Jedno z nich dotyczyło stosowania tymczasowego aresztu.Gregorczyk-Abram podkreśliła, że na koniec stycznia 2026 r. przebywało w aresztach śledczych 7804 tymczasowo aresztowanych osób, a liczba ta systematycznie rosła od 2016 r. Dodała, że sędziowie akceptują 90 proc. wniosków prokuratorskich w tej kwestii.– Jest to temat zdecydowanie dla rzecznika praw obywatelskich – podkreśliła.Borowski podkreślił z kolei, że jest oczywiste, że sądy i prokuratorzy nadużywają tymczasowego aresztu. Przytoczył kilka przykładów, w których jego zdaniem areszt był niesłuszny.– One służą bardzo często do łamania ludzi, więc jestem zdecydowanie przeciwny stosowaniu aresztu w sytuacjach, kiedy nie jest to konieczne – podkreślił.Kim są kandydaci na urząd RPO? Sylwia Gregorczyk-Abram to adwokatka i obrończyni praw człowieka. Jest współzałożycielką inicjatywy Wolne Sądy, Komitetu Obrony Sprawiedliwości oraz członkinią zarządu Stowarzyszenia im. prof. Zbigniewa Hołdy. W maju 2025 r. została przewodniczącą komisji do spraw wyjaśnienia mechanizmów represji wobec organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz działaczy społecznych w latach 2015-2023, która działała przy Ministerstwie Sprawiedliwości.Adam Borowski to działacz opozycji demokratycznej, represjonowany przez aparat bezpieczeństwa PRL. Za działalność na rzecz przemian demokratycznych w Polsce został odznaczony w 2006 r. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.Czytaj też: Rzecznik rządu potwierdza. „Klub KO zbiera podpisy poparcia”Kto może zostać RPO?Zgodnie z ustawą o RPO rzecznikiem może być obywatel polski wyróżniający się wiedzą prawniczą, doświadczeniem zawodowym oraz wysokim autorytetem ze względu na swe walory moralne i wrażliwość społeczną.RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Kandydatura przyjmowana jest bezwzględną większością głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.Senat nie dokonuje samodzielnego wyboru RPO, lecz wyraża zgodę (bądź jej odmawia) na kandydata wybranego wcześniej przez Sejm. Senatorowie głosują nad kandydaturą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.Powołanie RPO znalazło się w porządku obrad obecnego posiedzenia Sejmu – w bloku głosowań przewidzianych na piątek.Według ustawy o RPO rzecznik stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji RP oraz w innych aktach normatywnych, w tym również na straży realizacji zasady równego traktowania. W sprawach o ochronę wolności i praw człowieka i obywatela RPO bada, czy wskutek działania lub zaniechania organów, organizacji i instytucji obowiązanych do przestrzegania i realizacji tych wolności i praw nie nastąpiło naruszenie prawa, a także zasad współżycia i sprawiedliwości społecznej.Pierwszym RPO była prof. Ewa Łętowska, powołana przez Sejm 19 listopada 1987 r. Funkcję tę pełnili następnie: prof. Tadeusz Zieliński, prof. Adam Zieliński, prof. Andrzej Zoll, dr Janusz Kochanowski, dr hab. Irena Lipowicz, prof. Adam Bodnar oraz prof. Marcin Wiącek. Czytaj też: Wkrótce upływa kadencja RPO. Rusza procedura zgłaszania kandydatur