Atak na posterunek policji. W Strefie Gazy w wyniku izraelskiego nalotu zginęło co najmniej dziewięć osób, w tym 10-letni chłopiec – przekazały służby medyczne i policyjne enklawy. Izrael przeprowadził nalot między innymi na posterunek policji kierowanej przez Hamas. W izraelskim nalocie na posterunek policji kierowany przez Hamas w Dżabalii na północy Strefy zginęło co najmniej siedem osób, a kilka zostało rannych. Resort spraw wewnętrznych enklawy poinformował w oświadczeniu, że wśród ofiar śmiertelnych znalazł się szef policji w Dżabalii, pułkownik Mohammad Marwan Salem, a także inni oficerowie.Ratownicy medyczni przekazali, że na południu enklawy w Rafah zginął 10-letni chłopiec. Kolejną ofiarę śmiertelną odnotowano również na południu w Chan Junis, gdzie w izraelskim nalocie zginął 36-letni mężczyzna, a trzy zostały ranne. Izraelskie wojsko twierdziło, że atak był wymierzony w bojownika HamasuKruchy rozejm. Izrael atakuje niemal codziennieOd 10 października 2025 roku obowiązuje rozejm w wojnie Izraela z rządzącym Strefą Gazy palestyńskim Hamasem. Obie strony zarzucają sobie łamanie porozumienia, niemal codziennie dochodzi do izraelskich ataków. Według ministerstwa zdrowia Strefy Gazy zginęło w nich do wtorku ponad 1100 Palestyńczyków.Do najnowszych ataków doszło w czasie, gdy przywódcy Hamasu przebywali w Kairze w celu przeprowadzenia dalszych rozmów dotyczących wdrożenia drugiego etapu planu pokojowego prezydenta USA Donalda Trumpa dla Strefy Gazy.Jak przekazała agencja Reutera, według źródeł zbliżonych do tych rozmów, tematem dyskusji jest rozbrojenie Hamasu oraz wycofanie się armii izraelskiej. Hamas twierdzi, że naruszenia zawieszenia broni przez Izrael stanowią główną przeszkodę w realizacji drugiego etapu planu Trumpa. Czytaj też: „Korczak z Gazy” w izraelskim więzieniu. Jego stan jest krytyczny