Czesław Mroczek w „Gościu poranka”. – To zaczęło się od Roberta Bąkiewicza, który został stworzony przez PiS, przez prezesa Kaczyńskiego. To była żałosna próba podtrzymania politycznych emocji związanych ze sprawami migracji, a później te działania znalazły naśladowców – powiedział w programie „Gość poranka” w TVP Info Czesław Mroczek. Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji skomentował znieważenie trzech dziewczynek z Ukrainy w Bielsku-Białej oraz wzrost przestępstw z nienawiści. W Bielsku-Białej mężczyzna zwyzywał trzy dziewczynki z Ukrainy, używając wobec nich wulgarnych i obraźliwych słów na tle narodowościowym. Do zdarzenia doszło w autobusie komunikacji miejskiej, a jego przebieg został zarejestrowany na nagraniu, które trafiło do internetu.Policja wszczęła czynności z urzędu i zatrzymała mężczyznę. Jak poinformowały służby, odpowie on za swoje zachowanie przed wymiarem sprawiedliwości. Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej przekazał, że zatrzymany jest pracownikiem spółki zatrudnionym jako kierowca, jednak w dniu zdarzenia przebywał na zwolnieniu lekarskim.„Policja i prokuratura reagują stanowczo”Prowadzący „Gościa poranka” Mariusz Piekarski zapytał o tę sprawę wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Czesława Mroczka.– To niedopuszczalny przejaw agresji i napaści, który zapewne wyczerpuje znamiona czynu karalnego. Ten człowiek został zatrzymany przez policję i poniesie konsekwencje swoich działań. Tak samo będzie z osobami, które bez żadnych uprawnień próbują kontrolować cudzoziemców i sprawdzać lokale. Wszyscy, którzy podszywają się pod funkcjonariuszy publicznych, naruszają mir domowy bądź dopuszczają się napaści na inne osoby, popełniają przestępstwo. W związku z tym policja i prokuratura reagują i będą reagować stanowczo – dodał wiceszef MSWiA. „Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę”– To zaczęło się od Roberta Bąkiewicza, który został stworzony przez PiS, przez prezesa Kaczyńskiego. To była żałosna próba podtrzymania politycznych emocji związanych ze sprawami migracji, a później te działania znalazły naśladowców. Bąkiewicz, wysłany przez PiS, rozpoczął swoją działalność w ubiegłym roku, kiedy liczba nielegalnych migrantów została radykalnie ograniczona. W 2023 roku, za rządów PiS, przez granicę polsko-białoruską przeszło 12 tys. osób. W ubiegłym roku było to ponad tysiąc osób, a w tym roku nie przeszedł nikt – podkreślił gość TVP Info.– Notujemy istotny wzrost liczby przestępstw z nienawiści. W 2024 roku stwierdzono około 760 takich przestępstw, a w 2025 roku blisko 1200. Mówię o tym zjawisku od wielu miesięcy. Już w ubiegłym roku publicznie ostrzegałem, że polaryzacja i akceptacja języka agresji w przestrzeni publicznej będą prowadzić do takich zjawisk. Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę – powiedział Mroczek. „Bojówki rządzącej partii”Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej 10 lipca ostro skrytykował policję, nazywając funkcjonariuszy „bojówkami rządzącej partii” i zarzucając im brak reakcji na osoby zakłócające uroczystość. Zapowiedział również, że po ewentualnym powrocie jego ugrupowania do władzy służby zostaną gruntownie przebudowane. Mówił także o utworzeniu „gwardii obywatelskiej”.Prowadzący „Gościa poranka” zapytał Mroczka, czy MSWiA „poza wyrażeniem oburzenia stanie prawnie po stronie policjantów”.– To jest obecnie analizowane pod względem prawnym. Jeżeli stwierdzimy naruszenie prawa i będą przesłanki do ukarania, to – tak jak w wielu innych przypadkach – wystąpimy o uchylenie immunitetu i zostanie wszczęte postępowanie w tej sprawie – poinformował wiceminister. „To świadczy o niezrozumieniu sytuacji”Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, powiedział w poniedziałek, że „trzeba zmusić Unię Europejską, również naszą pozycją w Unii Europejskiej, do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich”.Prowadzący „Gościa poranka” poprosił Czesława Mroczka o komentarz do słów Czarnka.– To świadczy o niezrozumieniu sytuacji, w której znalazł się nasz kraj, i podstawowych interesów państwa. To kolejny dowód na to, że PiS ściga się z jedną i drugą Konfederacją o elektorat tych, którzy ochoczo dołączają do sporu Polski z Ukrainą. Niestety dużą „przysługę” w tej sprawie wyświadczył prezydent Ukrainy decyzją o nadaniu wojskowej jednostce imienia „Bohaterów UPA” – powiedział Mroczek.– Trwa historyczny proces, w którym imperialna polityka Rosji, stanowiąca śmiertelne zagrożenie dla Polski, ulega załamaniu. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, a także nie dostrzega, że Rosja może stracić Ukrainę i że Ukraina pozostanie niepodległym państwem, które nie będzie już wspierać rosyjskiej polityki imperialnej, to znaczy, że nie rozumie sytuacji, która nas otacza. Kaczyński i Czarnek tę sytuację rozumieją, ale ich interesy partyjne są dla nich ważniejsze niż interes narodowy państwa – dodał gość TVP Info. Czytaj także: Awantura z Bąkiewiczem w Berlinie. Policja użyła siły