Osobilwy wybór. Małżeństwo z Ekwadoru, Andres Alquinga i Diana Tupiza, na świadka na swoim ślubie wybrało swojego ukochanego pieska. To nie przyjaciele, a suczka Luna towarzyszyła im, gdy mówili sobie „tak”. Ekwador to pierwsze państwo w Ameryce Południowej, które zezwoliło zwierzętom być świadkami. Rolą świadka poza samą obecnością podczas składania przysięgi małżeńskiej jest także złożenie podpisu w oficjalnym rejestrze obok pary i urzędnika. Dzięki tym podpisom małżeństwo staje się ważne w świetle prawa.Suczka Luna również podpisała akt ślubu swoich opiekunów odciskiem swojej łapy. Był to jednak gest wyłącznie symboliczny i nie niósł ze sobą żadnej mocy prawnej.Ekwadorski urząd cywilny przyjazny zwierzętomŚlub odbył się w centralnym urzędzie stanu cywilnego w stolicy kraju, Quito. To tam wprowadzono nowe prawo, które zezwala na małżeństwa „przyjazne zwierzętom”.Ekwador to pierwsze państwo w Ameryce Południowej, które zezwoliło zwierzętom być świadkami.Wcześniej w Argentynie czy Meksyku zdarzały się pojedyncze przypadki obecności zwierząt na ślubach, ale władze udzielały na nie na życzenie par specjalnego pozwolenia.W większości krajów świata jedynymi dopuszczalnymi świadkami podczas zawierania małżeństwa są ludzie.Luna nie była pionierką. Zwierzęcy świadkowie w EkwadorzeSuczka Luna nie była pierwszym zwierzęciem, które zaproszono do świadkowania na ślubie.Od maja, gdy wprowadzono nowe przepisy, już ponad 50 ekwadorskich par zdecydowało się na zawarcie związku małżeńskiego w obecności swoich psów i kotów.A liczba ta prawdopodobnie będzie tylko rosnąć. W 19-milionowym Ekwadorze aż 7,6 miliona mieszkańców ma psy i koty.Czytaj także: Modele „pirackich” BMW produkowane w Rosji. Firma z Bawarii ostrzegaW 2022 roku Trybunał Konstytucyjny w tym kraju orzekł, że zwierzęta, zarówno dzikie, jak i te domowe, mają prawa chronione przez konstytucję zwaną Prawami Natury.