Płonie las Fontainebleau. Gigantyczny pożar lasu Fontainebleau sprawił, że konieczna była ewakuacja mieszkańców 900 podparyskich nieruchomości. Wiele połączeń drogowych i kolejowych zostało także przerwanych. To m.in. okolica rekreacyjna, z której chętnie korzystają paryżanie. Pożar trenerów, które niegdyś były królewskim obszarem łowieckim, położonych na południowy wschód od Paryża, wybuchł późnym popołudniem w niedzielę. Objął obszar około 800 hektarów lasu. To duże wyzwanie dla lokalnych służb, które były zaangażowane w przygotowania do hucznych obchodów Święta Narodowego (Dnia Bastylii) oraz zabezpieczenia politycznego szczytu koalicji chętnych, który odbywa się w stolicy Francji m.in. z udziałem polskiego premiera Donalda Tuska. Dodatkowo region paryski od kilku dni pozostaje objęty najwyższym alertem dotyczącym upałów.Strażacy poinformowali, że ugaszenie pożaru może zająć od kilku dni do kilku tygodni. Opisali żywioł jako „bardzo niebezpieczny” i o „wielkich rozmiarach”. Na razie nie ma jeszcze szkód w infrastrukturze cywilnej, ale lokalne władze nakazały ewakuację mieszkańców 900 domów. W początkowej fazie pożaru strażacy gasili ogień, który zablokował autostradę biegnącą na wschód od Paryża i sparaliżował linię kolejową dużych prędkości prowadzącą na południe Francji. W akcji gaśniczej wykorzystywano m.in. dwa helikoptery i samolot obserwacyjny.Pożar wybuch w kilku miejscach jednocześnieSłużby nie wykluczają, że powodem ognia mogło być celowe podpalenie.– Pożar wybuchł w kilku punktach pod koniec wczorajszego popołudnia (12 lipca – red.), około 10, co sugeruje, że mógł mieć podłoże umyślne. Nie ujawnię więcej szczegółów, ponieważ trwa śledztwo – powiedział we francuskich mediach minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez. Czytaj także: Płoną lasy w Europie. Trudna sytuacja we Francji, trwa walka z żywiołemSzef francuskiego MSW przypomniał, że od początku lata w całym kraju aresztowano 44 osoby pod zarzutem wzniecenia pożarów. W tym roku ogień we Francji strawiły już 32 tys. hektarów ziemi.