Dr hab. Sławomir Patyra w „Pytaniu dnia”. – Mam nadzieję, że (czekanie) skończy się niedługo. Wierząc w instytucje państwowe i pamiętając o tym, że procedura odbyła się bez jakichkolwiek zarzutów nie spodziewam się, żeby prezydent RP chciał w tym przypadku odmówić wysłuchania ślubowania legalnie wybranego sędziego TK – mówił dr hab. Sławomir Patyra, nowo wybrany sędzia Trybunału Konstytucyjnego. Sławomir Patyra został zapytany przez Justynę Dobrosz-Oracz o to, jak długo po wyborze na stanowisko sędziego TK czeka już na ślubowanie od prezydenta. Sędzia przyznał, że daty jego wyboru „upłynął miesiąc”.– Moja kadencja rozpoczęła się 29 czerwca, ponieważ 28 czerwca skończyła się kadencja sędziego Zielonackiego. Dni oczekiwania jest mniej, ale rzeczywiście są. Napisałem list do prezydenta z wnioskiem o wskazanie terminu, w którym mógłbym się pojawić się w Kancelarii Prezydenta. Do tej pory nie dostałem żadnej odpowiedzi – poinformował Patyra.Sędzia był dopytywany, z czego wynika zwłoka Kancelarii Prezydenta w sprawie jego ślubowania. Patyra odparł, że w tej kwestii „trzeba zapytać tych, którzy decydują o tym, że tyle trwa ten okres oczekiwania”.– Mam nadzieję, że (czekanie) skończy się niedługo. Wierząc w instytucje państwowe i pamiętając o tym, że procedura odbyła się bez jakichkolwiek zarzutów nie spodziewam się, żeby prezydent RP chciał w tym przypadku odmówić wysłuchania ślubowania legalnie wybranego sędziego TK – stwierdził gość „Pytania dnia”.Zobacz także: Sejm wybrał nowego sędziego Trybunału KonstytucyjnegoŚlubowanie po wyborach? Patyra został także zapytany o scenariusz, w którym prezydent zwleka ze ślubowanie do wyborów parlamentarnych jesienią 2027 roku. Sędzia zaznaczył, że „byłoby to nie w porządku wobec obywateli”.– Zostałem wybrany na stanowisko sędziego TK po to, żeby orzekać, także w sprawach dotyczących bezpośrednio obywateli. Mam na myśli np. skargi konstytucyjne i pytaniach prawnych kierowanych przez sądy do Trybunału. To są sprawy zwykłych ludzi, które wymagają bardzo pilnego rozstrzygnięcia przez organ mający orzekać o zgodności z Konstytucją – argumentował prawnik.Patyra skomentował także doniesienia, z których wynika, że prezes TK Bogdan Święczkowski może podjąć próbę niewpuszczenia nowo wybranych sędziów na najbliższe obrady Trybunału. Sędzia stwierdził, że byłoby to „potwierdzenie stanu w jakim znajduje się dziś TK”.– To stan absolutnie odmienny od tego, który wynika z przepisów Konstytucji, nawet tego, który wnika z przepisów ustawy. Prezes TK zgodnie z ustawą ma obowiązek organizować pracę sędziów i stwarzać im warunki do pracy, a nie dezorganizować pracę instytucji, za którą odpowiada – podkreślił.Zobacz również: Spotkanie nowych sędziów TK. „Naruszenie prawa i konstytucji”Prezes TK łamie prawo?Sędzia odmówił jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy Bogdan Święczkowski łamie takimi działaniami prawo, ale zaznaczył, że „na tym etapie – na podstawie wiedzy czerpanej z mediów – wygląda to na przekraczanie uprawnień”. – Bez pięciu (kolejnych - przyp. red.) sędziów skład TK nie jest w stanie funkcjonować jako pełny skład (...) Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby w normalnym państwie jacykolwiek sędziowie mieli siedzieć w korytarzu. Gdybyśmy przenieśli tę sytuację na inne zawody i instytucje, to jakakolwiek sytuacja, w której ktoś nie może wykonywać obowiązków, do których został powołany i musi siedzieć w korytarzu, jest absolutnie niedopuszczalna – podsumował Patyra.Zobacz też: Sąd zdecydował w sprawie Ziobry. Nie będzie Europejskiego Nakazu Aresztowania