Setki milionów długów. Czerwcowe zadłużenie Norwegów na kartach kredytowych było o 1,3 mld koron (ok. 506 mln złotych) wyższe niż miesiąc wcześniej – podał norweski odpowiednik Biura Informacji Kredytowej. Ekonomiści ocenili, że za znaczną część tego wzrostu odpowiadają wydatki związane z piłkarskim mundialem. Wieloletnie dane wskazują, że zadłużenie norweskich konsumentów na kartach kredytowych w czerwcu zwykle spadało. Tak było w 2025 roku, gdy wobec maja zmniejszyło się o 900 mln koron (ok. 350 mln złotych). W tym roku niespodziewanie wzrosło o 1,3 mld koron.– Dostrzegliśmy wyraźny wzrost korzystania z kart kredytowych, który nabrał na sile podczas piłkarskich mistrzostw świata – ocenił w dzienniku „Dagens Naeringsliv” Svein Ove Karstensen, dyrektor zbierającego dane o zadłużeniu Norsk Gjeldsinformasjon.Komentator ekonomiczny Hallgeir Kvadsheim w rozmowie z Nettavisen zastrzegł, że za część dodatkowych długów mogą odpowiadać późniejsze niż rok wcześniej rezerwacje wakacyjnych wyjazdów. Jego zdaniem wzrost obciążeń na kartach kredytowych trzeba jednak wiązać przede wszystkim z mistrzostwami świata.– Nie musi chodzić o wyjazdy na mundial, ale o ogólne wydatki wszystkich, którzy się nim emocjonują – ocenił Kvadsheim.MŚ 2026: mundialowe wydatki powodem wzrostu zadłużenia Norwegów Norwegowie płacili za bilety na imprezy, jedzenie, napoje, koszulki reprezentacji oraz oglądanie spotkań w lokalach i Strefach Kibica.W minionym tygodniu Olav Chen, główny ekonomista jednego z największych funduszy inwestycyjnych w Skandynawii – Storebrand, ostrzegał, że sukcesy reprezentacji mogą podbić inflację przez większy ruch w gastronomii, sprzedaż alkoholu, organizację dodatkowych imprez i zakupy gadżetów.Rezerwacje stolików w niektórych lokalach i komercyjnych Strefach Kibica w Oslo kosztowały od 15 do 25 tys. koron (ok. 5,8 – 9,7 tys. zł), a w kilku miejscach sięgnęły nawet 50 tys. koron (ok. 19,5 tys. zł). Niektóre lokale wystawiały rezerwacje na aukcje w internecie.Zabrakło również koszulek reprezentacji. Federacja otrzymała zamówienia na około 250 tys. sztuk, czyli pięć razy więcej niż wynosił poprzedni rekord. Koszulki kosztujące w sklepach od 999 do 1849 koron (390-720 zł) wystawiano w internecie nawet za 10 tys. koron (ok. 3,9 tys. złotych).Według szacunków norweskiej federacji na mundial za ocean pojechało ok. 10 tys. Norwegów. Bilety na dodatkowe samoloty z Oslo do Miami przed ćwierćfinałem z Anglią kosztowały ponad 30 tys. koron (ponad 11,7 tys. złotych). Mimo wysokich cen sprzedały się błyskawicznie.Kvadsheim ostrzegł, że mundialowe zadłużenie stanie się poważnym problemem dla norweskich kibiców, jeżeli rachunki za czerwcowe wydatki nie zostaną spłacone w połowie lipca.– Po upływie okresu bezodsetkowego kibice będą musieli się liczyć z oprocentowaniem długu na karcie kredytowej na poziomie nawet 30 proc. – wskazał.Norwegia odpadła z mistrzostw świata w Kanadzie, Meksyku i USA po ćwierćfinałowej porażce z Anglią 1:2 po dogrywce. Tegoroczny występ był najlepszym w historii norweskiego futbolu.Czytaj także: Oto terminy półfinałów MŚ 2026. Oglądaj oba mecze na żywo w TVP