79 utonięć od czerwca. Nie żyje 30-letni mężczyzna, który skoczył do wody i nie wypłynął na jeziorze Czarownica w miejscowości Nowa w powiecie świeckim. Mimo blisko 30 minut resuscytacji jego życia nie udało się uratować. Policja poinformowała, że od początku czerwca w Polsce utonęło już 79 osób.Mężczyzna skoczył do wody i nie wypłynąłDo zdarzenia doszło 12 lipca. O godz. 20:18 do Wojewódzkiego Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Kruszwicy wpłynęło zgłoszenie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego 112. Dotyczyło mężczyzny, który skoczył do wody i nie wypłynął na jeziorze Czarownica. Na miejsce natychmiast zadysponowano ratowników Wdeckiego WOPR, a następnie WOPR w Chełmnie.30-latek wydobyty z wodyW trakcie dojazdu służb pojawiła się informacja, że 30-letni mężczyzna został wydobyty z wody i prowadzona jest resuscytacja krążeniowo-oddechowa. Ponieważ poszkodowany był już poza wodą, a ratownicy Wdeckiego WOPR znajdowali się praktycznie na miejscu zdarzenia, załoga WOPR w Chełmnie została zawrócona do bazy. Ratownicy Wdeckiego WOPR kontynuowali działania wspólnie z pozostałymi służbami. Pomimo blisko 30 minut prowadzonej resuscytacji życia 30-letniego mężczyzny nie udało się uratować.Od początku czerwca utonęło 79 osóbPolicja poinformowała w niedzielę na platformie X, że od 1 czerwca w Polsce utonęło 79 osób. Tylko w sobotę doszło do dwóch utonięć.„Woda to żywioł – chwila nieuwagi może zakończyć się tragedią. Każdego roku dochodzi do utonięć, którym można zapobiec” – podkreśliła policja, apelując o ostrożność nad wodą oraz troskę o bezpieczeństwo własne i innych.Ratownicy przypominają, że woda może być śmiertelnie niebezpieczna, i apelują o rozwagę, unikanie ryzykownych zachowań oraz korzystanie z miejsc strzeżonych przez ratowników wodnych. Jak podkreślają, jedna chwila może kosztować życie.Czytaj też: Bezpieczeństwo nad wodą. Te błędy to najprostsza droga do tragedii