Przyczyny nie są jeszcze znane. Dwudziestu dwóch z 63 rannych w pożarze pubu w stolicy Tajlandii, Bangkoku, jest obecnie w stanie krytycznym – przekazał w poniedziałek gubernator miasta Chadchart Sittipunt. Według władz w pożarze zginęło co najmniej 27 osób. Nie wiadomo, czy wśród ofiar są cudzoziemcy. Służby ratownicze poinformowały, że pożar zgłoszono około północy czasu lokalnego (godz. 19 czasu polskiego).Pub Na Ladprao mieści się w pobliżu popularnego targu w dzielnicy Chatuchak. W weekendy gromadzą się tam dziesiątki tysięcy ludzi, w tym wielu zagranicznych turystów. Targ zamykany jest długo po północy. Z relacji świadków wynika, że doszło do awarii zasilania, a następnie do wybuchu, po którym gęsty dym wypełnił lokal.Ofiary były uwięzionePożar rozprzestrzeniał się niezwykle szybko. Nagrania z telefonów komórkowych pokazują przerażonych ludzi uciekających z lokalu. Według wstępnych informacji większość ofiar została uwięziona w toaletach. Strażacy potrzebowali około pół godziny, aby opanować ogień – poinformowali przedstawiciele władz.W minionych latach w Tajlandii dochodziło do podobnych wypadków. W 2022 roku 14 osób zginęło w pożarze w barze z muzyką we wschodniej części kraju.Jedna z największych tego typu tragedii miała miejsce w 2009 roku, kiedy podczas imprezy sylwestrowej w klubie Santika w Bangkoku także wybuch pożarł. Wówczas 66 osób zginęło, a ponad 200 zostało rannych. Według niepotwierdzonych doniesień przyczyną pożaru był pokaz fajerwerków, który zorganizowano wewnątrz lokalu.Zobacz też: Pożar w chińskiej fabryce butów. Słup ognia i kłęby dymu