Polityczne trzęsienie ziemi. Duże zmiany w ukraińskiej polityce. Urzędująca premier Julia Swyrydenko odejdzie ze stanowiska – ogłosił prezydent Wołodymyr Zełenski. Zmiany obejmą też samą radę ministrów oraz relacje z kluczowymi partnerami oraz sąsiadami. Ukraiński prezydent wskazał przy tym na Polskę. Premier Julia Swyrydenko ma wkrótce objąć nowe stanowisko. Zmienią się także priorytety polityki zagranicznej – większy akcent ma zostać postawiony na relacje z państwami sąsiadującymi, w tym z Polską, które – jak ocenił Wołodymyr Zełenski – wymagają „nowego fundamentu”.Rekonstrukcja ukraińskiego rząduUkraiński prezydent przekazał w mediach społecznościowych, że omówił szczegóły planowanych zmian z odchodzącą premier. Planowana nowa strategia wymaga odnowienia składu Rady Ministrów. Prezydent zaproponował szefowej rządu objęcie nowego stanowiska dotyczącego „ważnego obszaru współpracy z kluczowym partnerem”. Przekazał, że zmian należy spodziewać się także w kierownictwie organów ścigania.Zełenski dodał, że każdy z priorytetowych kierunków polityki zagranicznej zostanie powierzony osobie odpowiedzialnej za jego realizację. Wśród najważniejszych obszarów wymienił współpracę ze Stanami Zjednoczonymi, w tym porozumienia dotyczące produkcji systemów Patriot, rozwój relacji z Unią Europejską oraz europejski projekt obrony przeciwrakietowej.Zełenski wskazał na PolskęWołodymyr Zełenski podkreślił również, że konieczne jest „zbudowanie nowych fundamentów” w relacjach z państwami sąsiadującymi, głównie Polską i Węgrami. Wśród pozostałych priorytetów znalazły się także Bliski Wschód i państwa Zatoki Perskiej, Chiny oraz współpraca z organizacjami międzynarodowymi. Prezydent Ukrainy zapowiedział ponadto wzmocnienie działań w regionach przyfrontowych i przygranicznych, zwiększenie dostaw uzbrojenia dla armii, przyspieszenie reform przedsiębiorstw państwowych oraz intensyfikację przygotowań do zimy. Zwrócił również uwagę na potrzebę sprawniejszej realizacji porozumień z partnerami dotyczących odbudowy Ukrainy.Zobacz także: Zełenski zabrał głos ws. Wołynia. „Potrzebna jest pełna prawda”