Druga w tym tygodniu. 10 osób zginęło w katastrofie lotniczej na Bahamah, wśród ofiar są znani w tym kraju muzycy – poinformował w sobotę Związek Muzyków i Artystów Estradowych z Bahamów. Samolot linii Flamingo Air wystartował z międzynarodowego lotniska Lynden Pindling w Nassau i zmierzał do San Andros. Do zdarzenia doszło w North Andros, na wodach na zachód od Nassau, stolicy archipelagu. Katastrofa skłoniła rząd do tymczasowego zawieszenia lotów linii Flamingo Air.Jest to drugi wypadek samolotu tej linii. W ubiegły piątek samolot Flamingo Air leciał do Mayaguana, gdy pilot zgłosił problem i zawrócił do Nassau. Po wylądowaniu i wyjściu pasażerów na płytę lotniska maszyna stanęła w płomieniach. Ten incydent również jest badany przez władze lotnicze. „Wśród zmarłych znajdują się utalentowani i pełni energii członkowie naszej społeczności rozrywkowej, w tym członkowie The Pond Band i DJ” – poinformował tamtejszy związek muzyków i artystów estradowych w oświadczeniu na portalu X.„Ich pasja, poświęcenie i kunszt poruszyły tak wiele istnień i przyczyniły się do wzbogacenia kulturowej tkanki Bahamów” – dodał związek.Czytaj także: Samolot Trumpa na lotnisku Trumpa z Trumpem na pokładzie