Ukraiński pułkownik poszukiwany. Wojna nie przeszkadza ukraińskim dowódcom załatwiać prywatnych porachunków. Jeden z nich zlecił swym żołnierzom zabójstwo dwóch cywilów, którzy mu podpadli. Dowództwo Operacyjne „Północ” potwierdziło, że dowódca 155. Brygady Zmechanizowanej, pułkownik Stanisław Łuczanow, który jest objęty śledztwem, zbiegł z jednostki i jest poszukiwany. Informację o zdarzeniu i śledztwie ujawnił ukraiński portal Hromadske powołując się na dwa źródła w Siłach Obronnych Ukrainy oraz jedno w organach ścigania. Według dziennikarzy policja zatrzymała dziewięciu żołnierzy 155. Brygady Zmechanizowanej pod zarzutem porwania. Wśród zatrzymanych jest dowódca batalionu. Dowódca miał zemścić się za znieważenie żonyZatrzymania mają związek z wydarzeniami w nocy z 27 na 28 czerwca. Wówczas to „siedem osób włamało się na podwórko dwóch braci w obwodzie kijowskim i wywiozło ich w nieznanym kierunku”. Krewni porwanych mężczyzn poinformowali portal Hromadske, że ich miejsce pobytu jest obecnie nieznane. Według źródeł portalu ZN.ua, wersja śledztwa jest taka, że żona Łuczanowa została znieważona przez nieznane osoby, po czym dowódca brygady wydał rozkaz ośmiu podległym żołnierzom, aby ukarali sprawców. Porwali oni dwóch mężczyzn – Maksyma M. i Romana M., mieszkańców wsi Kałyniwka w rejonie białocerkiewskim – wywieźli ich do obwodu dniepropietrowskiego i tam ich rozstrzelali. Ciała, które według wstępnych danych należą do ofiar, zostały już ekshumowane.Czytaj także: Łapówka zamiast biletu do wojska. Ogromna skala przekrętówWedług ukraińskich mediów śledztwo toczy się na podstawie art. 115 ust. 1, ust. 2 i art. 146 ust. 3 Kodeksu karnego Ukrainy – umyślne zabójstwo i bezprawne pozbawienie wolności lub porwanie.Szef jednostki wojskowej A5001 poszukiwanyPolicja, prokuratura ani wojsko nie udziela w tej sprawie żadnych oficjalnych informacji, ale Dowództwo Operacyjne „Północ” potwierdziło, że w sprawie pułkownika Stanisława Łuczanowa prowadzi postępowanie wyjaśniające (związane z samowolnym opuszczeniem stanowiska).„Organy ścigania wszczęły dochodzenie w następstwie incydentu. Dowództwo Operacyjne »Północ« zapewnia funkcjonariuszom organów ścigania kompleksowe wsparcie i dba o maksymalną transparentność śledztwa. Wszystkie nielegalne działania zostaną poddane odpowiedniej ocenie prawnej. Osoby odpowiedzialne zostaną pociągnięte do odpowiedzialności zgodnie z obowiązującymi przepisami.Osoby zaangażowane w śledztwo zostały zawieszone w pełnieniu obowiązków i współpracują ze śledczymi. Trwa ustalanie miejsca pobytu dowódcy jednostki wojskowej A5001, który opuścił stanowisko bez pozwolenia.„Szczegóły, które mogą zostać ujawnione bez uszczerbku dla śledztwa, zostaną ujawnione przez organy ścigania” – napisano na profilu facebookowym Dowództwa Operacyjnego „Północ”.Czytaj także: Drony zamiast na front trafiały do lombardów. Wpadł „obrotny” oficerWcześniej Łuczanow objęty był już postępowaniem wyjaśniającym dotyczącym aktów przemocy w jego jednostce. Na jednym z filmów zamieszczonym w social mediach pokazany był związany żołnierz brutalnie bity na oczach innych wojskowych.