Zaśpiewał piłkarzom wielki przebój. Ed Sheeran niedawno odwiedził angielską kadrę w jej bazie w Kansas City, kontynuując tradycję, którą zapoczątkował kilka lat temu. Spotkał się z piłkarzami po ich wygranym meczu z Meksykiem w 1/8 finału, a przed ćwierćfinałową potyczką z Norwegami. Wokalista jest optymistą co do dalszych losów Anglików na mistrzostwach świata. Ed Sheeran to zdeklarowany fan futbolu. Koszulki piłkarskie stały się elementem jego scenicznych stylizacji, posiada też udziały w angielskim klubie Ipswich Town.Podczas wizyty w bazie treningowej reprezentacji Anglii piosenkarz nie tylko miał okazję wymienić spostrzeżenia z piłkarzami. Przygotował też dla nich muzyczną niespodziankę. Wokalista zaśpiewał dla zawodników i sztabu szkoleniowego przy basenie akustyczny set, wykonując m.in. swój wielki hit „Castle on the Hill”.Jak wyjaśnił w opublikowanym na Instagramie nagraniu dokumentującym to spotkanie, zwyczaj odwiedzania kadrowiczów narodził się podczas rozgrywanego w 2021 roku Euro, kiedy to kapitan drużyny, Harry Kane, po raz pierwszy zaprosił go do wspólnego spędzenia czasu. „Złapaliśmy wtedy świetny kontakt i od tamtej pory melduję się na każdym turnieju” – wyjaśnił piosenkarz.Piosenkarz jest optymistą, co do dalszych losów Anglików na mistrzostwach świata. Zapytany o finał, wskazał, że obok jego rodaków o złoto powalczą Francuzi. „Każdy ma szansę na zwycięstwo w tym turnieju, ale głęboko wierzę, że trofeum trafi właśnie do nas” – powiedział.Na razie do realizacji tego marzenia na drodze Anglików stoi Norwegia, z którą drużyna zmierzy się w sobotę w ćwierćfinałowym meczu. Bliżej finału jest obecnie Francja, która w środowym meczu pokonała Maroko 2:0. Czytaj też: Podwójne standardy FIFA. Dodatkowa kara za czerwoną kartkę Anglika