Chcą bronić niezależności sądów. Grupa emerytowanych sędziów federalnych i stanowych odbywa kampanię objazdową przez Pensylwanię, Ohio i Michigan, ostrzegając, że rządy prawa w USA znalazły się „w poważnym niebezpieczeństwie” – podaje agencja AP. Inicjatywa jest wzorowana na akcji polskich sędziów z 2021 r. Trasa, nazwana „Justice in Motion” („Sprawiedliwość w ruchu”), rozpoczęła się we wtorek w Greensburgu w zachodniej Pensylwanii, a zakończy w piątek w Grosse Pointe pod Detroit. Uczestniczy w niej ok. 30 sędziów, w tym dwóch byłych sędziów federalnych i jeden urzędujący, a także byli prokuratorzy generalni Ohio oraz były republikański gubernator Pensylwanii Tom Corbett.Sędziowie spotykają się z mieszkańcami w gmachach sądów, na placach, w kawiarniach, bibliotekach, a nawet w restauracji Cracker Barrel, i tłumaczą, że atak na niezależność sądownictwa zagraża amerykańskiej demokracji. Akcja ma związek z obchodami 250-lecia Stanów Zjednoczonych.– Patrząc na historię – chwialiśmy się już wcześniej. To jest moment, w którym możemy zdecydować, by przywrócić przekonanie, że jesteśmy państwem prawa, a nie ludzi — powiedział cytowany przez AP były sędzia Sądu Najwyższego Ohio Michael Donnelly. Czytaj także: „Auta śmiertelną pułapką”. Cudzoziemcy ofiarami pożarów w HiszpaniiReakcja na działania administracji Donalda TrumpaPolityczna aktywność sędziów jest niecodziennym wystąpieniem publicznym środowiska, które tradycyjnie ogranicza swoje wypowiedzi do sal sądowych i pisemnych orzeczeń – zaznacza Associated Press. Uczestnicy kampanii tłumaczyli, że zdecydowali się na taki krok w reakcji na atak administracji prezydenta Donalda Trumpa na sądownictwo, ignorowanie orzeczeń sądów dystryktowych i szeroką interpretację uprawnień władzy wykonawczej.Trump wielokrotnie kwestionował bezstronność sędziów, twierdził, że sędziowie są skorumpowani i zarzucał im nawet zdradę i sprzyjanie obcym interesom (np. w sprawie dotyczącej ceł).Prezes Sądu Najwyższego John Roberts w marcu, dwa dni po wypowiedzi Trumpa o „skorumpowanym” sędzi, publicznie skrytykował osobiste ataki na sędziów federalnych jako „niebezpieczne”, choć nie wymienił prezydenta z nazwiska.Amerykańska U.S. Marshals Service (pełniąca funkcję policji sądowej) odnotowała w minionym roku podatkowym 564 groźby wobec sędziów federalnych, wobec 509 rok wcześniej.Czytaj także: Groźna reakcja chemiczna na basenie miejskim. 10 osób w szpitaluInspiracja przyszła z PolskiOrganizatorzy, bezpartyjne organizacje Democracy Rising Collaborative i Keep Our Republic, otwarcie przyznali, że inspiracją była podobna kampania w Polsce z 2021 r., prowadzona po tym, gdy – jak pisze AP – ówczesna partia rządząca „przejęła kontrolę nad kluczowymi instytucjami sądowymi”. Polscy sędziowie odwiedzali wówczas dziesiątki polskich miejscowości, promując praworządność i tłumacząc wyborcom zasady konstytucji.Zaufanie do sądów w USA malejeAP podkreśla, że zaufanie Amerykanów do sądownictwa i systemu demokratycznego spada w ostatnich latach, choć nadal jest wyższe niż np. do Kongresu czy mediów. Według sondażu YouGov z lipca br. 50 proc. badanych krytycznie ocenia pracę Sądu Najwyższego, choć inne badania wskazują, że wyższym zaufaniem cieszą się sądy stanowe – 62 proc. według sondażu z 2025 r.Czytaj także: Młodzieżowy reprezentant Polski dotkliwie pobity. Nie pojedzie na zgrupowanie