Zdobył w karierze wiele trofeów. Jorge Jesus został w piątek ogłoszony przez władze Portugalskiej Federacji Piłkarskiej (FPF) nowym selekcjonerem reprezentacji tego kraju. Prawie 72-letni trener objął stery po Roberto Martinezie, którego kadra w poniedziałek odpadła z mundialu po porażce z Hiszpanią 0:1. Jesus dziękując władzom FPF za zaufanie wyraził zadowolenie z faktu, że „pokieruje jedną z najlepszych reprezentacji na świecie”. Jak przekazał podczas piątkowej prezentacji szef FPF Pedro Proenca, nowy selekcjoner poprowadzi reprezentację do kolejnej edycji piłkarskich mistrzostw świata, którą Portugalia zorganizuje wspólnie z Hiszpanią i Marokiem w 2030 r.Jako gospodarze turnieju Portugalczycy nie będą musieli grać spotkań eliminacyjnych. Zapewniony awans na MŚ powinien ułatwić pracę nowemu selekcjonerowi, który w swojej ojczyźnie od lat dzieli opinię publiczną.Niekonwencjonalne wypowiedziJedni przyznają, że ma on smykałkę do zdobywania tytułów, inni zarzucają mu „nieokrzesanie” i brak wyczucia. Wielu przyznaje, że „JJ”, jak nazywany jest Jorge Jesus, potrafi swoimi niefortunnymi wypowiedziami „rozkręcić sztywne konferencje prasowe”, a także wywiady.W jednym z nich, dla telewizji SIC, wyznał, że jednym z jego ulubionych zajęć jako młodego chłopaka było przygotowywanie pułapek na prowizorycznym boisku, na którym trenował indywidualnie.„Przechodziło tam wielu ludzi, którzy mi przeszkadzali w treningach. Zacząłem więc kopać dołki, w które następnie wrzucałem kawałki drutu i szkła, po czym je maskowałem. Czasem ktoś w nie wpadał” - wspominał rozbawiony.Trener z trofeamiMiędzynarodową karierę trenerską rozpoczął na ławce Estreli Amadora od meczów z Ruchem Chorzów latem 1998 r. w Pucharze Intertoto. Oba spotkania zakończyły się remisami, a w karnych górą byli Polacy. Dekadę później, prowadząc Sporting Braga, sięgnął po tytuł tych letnich rozgrywek klubowych w ich ostatniej edycji.Podczas piątkowej prezentacji nowego selekcjonera władze FPF przypomniały, że łącznie Jorge Jesus zdobył 24 tytuły klubowe pracując w czterech krajach świata: Portugalii, Brazylii, Turcji i Arabii Saudyjskiej. Trenował m.in. lizbońskie Benficę i Sporting, Flamengo Rio de Janeiro, Fenerbahce Stambuł oraz saudyjski Al-Nassr. Do tego ostatniego miał trafić, jak twierdzą niektórzy, dzięki protekcji Cristiano Ronaldo.W każdym z dużych klubów „JJ” sięgał po tytuł. Najdonioślejszym osiągnięciem w karierze Jesusa okazało się zdobycie w 2019 r. Copa Libertadores z Flamengo. Portugalczycy znają nie tylko sukcesy Jesusa, ale też jego liczne „złote myśli”, wpadki i bardzo często niefortunne lub śmieszne deklaracje, które często funkcjonują w portugalskiej opinii publicznej niczym w Polsce zwroty z komedii Stanisława Barei.Pytany kiedyś o swoje doświadczenia w pracy szkoleniowej i o przyszłość, Jesus stwierdził: „Trener nie ma ani przeszłości, ani przyszłości. Ma tylko przeszłość…”.Czytaj także: Maroko poza mundialem. Zamieszki w wielu europejskich miastach