Priorytety szefa Pentagonu. Pete Hegseth naciska na egzekwowanie zaostrzonych przez siebie zasad dotyczących wyglądu żołnierzy, w tym ograniczeń w noszeniu brody. Sekretarz obrony USA wizytował niedawno jedną z jednostek i nie spodobało mu się, że nie wszyscy stosują się do zasad nowego regulaminu. Według CNN, impuls do zaostrzenia egzekwowania zaleceń miała dać wizyta na okręcie marynarki wojennej, podczas której Hegseth zauważył kilku marynarzy z zarostem.Wizyta na okręcie i presja na szybkie działaniaJak podała CNN, podczas wizyty na jednym z okrętów Hegseth miał uznać, że część marynarzy narusza wprowadzoną przez niego politykę dotyczącą zarostu.Po tej wizycie w Pentagonie odbyła się seria spotkań, podczas których urzędnicy mieli przekazywać podwładnym, że sekretarz obrony uważnie monitoruje postępy w realizacji nowych dyrektyw. W emailach, do których dotarła stacja, pojawiły się także sygnały, że ze strony politycznych nominatów istnieje presja, by przyspieszyć wdrażanie zmian personalnych, w tym reform dotyczących równych szans zatrudnienia.„Koniec z brodaczami”Hegseth pod koniec ubiegłego roku zaostrzył regulamin dotyczący noszenia brody i zwolnień medycznych pozwalających żołnierzom na jej zapuszczenie.W przemówieniu do najwyższych rangą wojskowych mówił: „Koniec z brodaczami” i zapowiedział koniec „absurdalnych zwolnień z golenia”. Pentagon tłumaczył, że chodzi o standardy wyglądu, dyscypliny, sprawności i gotowości bojowej. Rzecznik resortu Sean Parnell przekazał CNN, że dowódcy będą rozliczani z egzekwowania tych zasad.Krytycy mówią o uderzeniu w czarnoskórych żołnierzyNowe zasady budzą jednak sprzeciw dużej części środowiska wojskowego. Krytycy wskazują, że polityka nie uwzględnia w wystarczającym stopniu bolesnej dolegliwości skóry, która nieproporcjonalnie często dotyka czarnoskórych mężczyzn i utrudnia codzienne golenie. Zgodnie z nowymi regulacjami żołnierze, którzy po roku leczenia nadal potrzebują zwolnienia z golenia, mogą zostać usunięci z wojska. Richard Brookshire z Black Veterans Project ocenił w rozmowie z CNN, że taka polityka może tworzyć „środowisko wrogości” wobec czarnoskórych żołnierzy i narażać ich na działania dyscyplinarne z powodu schorzenia, które można leczyć.Kwestie personalne w czasie napięć międzynarodowychCNN zwraca uwagę, że Hegseth intensywnie koncentruje się na polityce personalnej i sprawach o podtekście kulturowym, podczas gdy amerykańska armia prowadzi poważne operacje wojskowe m.in. od Iranu po Karaiby.Sekretarz obrony wprowadził też do Pentagonu chrześcijańskie nabożeństwa modlitewne i groził zerwaniem relacji ze Scouting America z powodu polityki organizacji określanej przez niego jako „woke” („przebudzony”, „świadomy” – określenie postaw związanych z wrażliwością na nierówności społeczne, dyskryminację i prawa mniejszości; określenie bywa używane krytycznie jako synonim poprawności politycznej – przyp. red.). W tym samym okresie Hegseth podpisał także memorandum o zakończeniu udziału oficerów w wybranych programach stypendialnych i na elitarnych uczelniach, m.in. Yale, Harvardzie oraz MIT, oskarżając je o propagowanie „lewicowej ideologii”.Czytaj też: Burmistrz Nowego Jorku chce rozwiązania ICE. Miarka się przebrała