Tłumy wiwatowały na cześć bohaterów. Tłumy kibiców pojawiły się w piątek, aby powitać egipskich piłkarzy na lotnisku, po tym jak zakończyli udział w mistrzostwach świata w USA, Kanadzie i Meksyku na 1/8 finału po porażce 2:3 z Argentyną. Tysiące kibiców zgromadziło się na lotnisku Al-Alamajn, machając zdjęciami gwiazdy reprezentacji Mohameda Salaha i trzymając transparenty z podziękowaniami za osiągnięcia drużyny, wiwatując na powitanie piłkarzy.Egipcjanie po raz pierwszy awansowali do 1/8 finału turnieju, pokonując Australię 4:2 w rzutach karnych. W kraju emocje sięgały zenitu we wtorek, gdy kibice zebrali się w kawiarniach, domach i na placach, aby obejrzeć mecz z Argentyną, a egipskie flagi powiewały na balkonach, witrynach sklepowych i ulicach. Piłkarze z Egiptu byli o krok od awansu do finału, bowiem prowadzili już 2:0, jednak ostatecznie przegrali 2:3. Egipski Związek Piłki Nożnej (EFA) poinformował w środę, że jest głęboko niezadowolony z sędziowania wtorkowego meczu i decyzji związanych z systemem VAR.Wściekłość na sędziego„Obrona praw i interesów egipskiej reprezentacji narodowej nie jest kwestią, którą można ignorować, bagatelizować ani traktować jako drugorzędną” – oświadczył EFA.Sędziów skrytykowali także trener Egipcjan Hossam Hassan i kilku zawodników. W oświadczeniu wydanym w środę wieczorem szef sędziów FIFA Pierluigi Collina stwierdził, że debata nad decyzjami jest naturalną częścią piłki nożnej, ale podkreślił, że „bezpodstawne oskarżenia nie mają miejsca w naszym sporcie”.Reakcja FIFA„Nikt nie może kwestionować uczciwości sędziów podczas mistrzostw świata FIFA. Kiedy tak się dzieje, może to wywołać reakcje prowadzące do gróźb wobec nich i ich rodzin. To nie jest w porządku” – dodał Collina.Egipscy zawodnicy mają spotkać się w sobotę z prezydentem Egiptu Abdem al-Fattahem as-Sisim, który we wtorek podziękował drużynie w oświadczeniu na Facebooku „za jej honorowy występ i osiągnięcie bezprecedensowego kamienia milowego w historii egipskiej piłki nożnej”.Czytaj także: Maroko poza mundialem. Zamieszki w wielu europejskich miastach