Kłęby dymu. Ukraińskie drony zaatakowały kolejne obiekty paliwowe w Rosji. Celem nalotów była rafineria w Ilskim w Kraju Krasnodarskim oraz terminal naftowy w Taganrogu w obwodzie rostowskim. Wybuchły pożary, a władze zarządziły ewakuację mieszkańców części miasta. Kłęby dymu widać też nad jedną z rafinerii w Moskwie. To kolejna seria uderzeń wymierzonych w rosyjską infrastrukturę energetyczną. Rafineria z Kraju Krasnodarskim to wdzięczny cel ukraińskich dronówDrony uderzyły w piątek w rafinerię w miejscowości Ilskij w Kraju Krasnodarskim w europejskiej części Rosji – poinformowały lokalne władze, cytowane przez Agencję Reutera. Inny atak był powodem ewakuacji mieszkańców Taganrogu w obwodzie rostowskim. W wyniku nalotu na rafinerię w Ilskim wybuchł pożar, który – według lokalnych władz – został później ugaszony. To kolejne w ostatnich miesiącach uderzenie na ten obiekt, którego zdolność przerobowa wynosi, jak podał Reuters, 138 tys. baryłek ropy dziennie. Według ukraińskiej agencji UNIAN, w Taganrogu doszło do ataku na położony nad Morzem Azowskim terminal portowy Kurgannieftieprodukt, który specjalizuje się w magazynowaniu i przeładunku na statki produktów naftowych przywożonych koleją. Na nagraniach opublikowanych na kanale UNIAN w aplikacji Telegram widać gęste kłęby dymu unoszące się nad miastem. Z kolei mer Taganrogu Swietłana Kambułowa, cytowana przez rosyjską agencję Interfax, przekazała w sieciach społecznościowych, że ewakuowano mieszkańców miasta z obszarów, w pobliżu których doszło do ataków. Dodała, że w wyniku nalotu uszkodzone zostały dom prywatny oraz budynek administracyjny. Według gubernatora obwodu rostowskiego Jurija Sliusara, oprócz Taganrogu celem ataku było także miasto Azow.„W Azowie, w wyniku ataku bezzałogowego statku powietrznego, doszło do pożaru w dwóch magazynach produktów naftowych. Według wstępnych informacji nie ma ofiar śmiertelnych ani rannych” – czytamy we wpisie Sliusara w serwisie Telegram. Moskwa: kłęby dymu nad rafinerią Kapotnia „Tymczasem w pobliżu rafinerii Kapotnia w Moskwie wybuchł pożar” – zauważa ukraińska agencja UNIAN. Od kilku miesięcy dochodzi do ukraińskich ataków na rosyjskie obiekty naftowe i energetyczne. Naloty skutkowały ostrym niedoborem paliwa w Rosji, co przełożyło się na podwyższenie cen na stacjach benzynowych i zmusiło władze do ograniczenia sprzedaży paliw w niektórych regionach. Co więcej, Kreml tymczasowo zakazał eksportu benzyny, paliwa lotniczego i oleju napędowego. Zobacz także: Chiński parasol nuklearny nad Ukrainą. Rosja rozważała opcję jądrową