Jarosław K. to były żołnierz WOT. Jeden z mężczyzn zatrzymanych przez policję po najściu na siedzibę ukraińskiej firmy w Poznaniu to były żołnierz WOT podejrzewany o szpiegostwo na rzecz rosyjskiego wywiadu. Informacje te potwierdził rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Uczestnik „patrolu”, jak się okazało, 30 marca został zatrzymany przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji. „W Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu mężczyzna, będący wówczas żołnierzem Wojsk Obrony Terytorialnej, usłyszał zarzut z art. 130 § 1 i 5 KK” – napisał Dobrzyński w mediach społecznościowych.Chodzi o „udział w działalności obcego wywiadu lub na jego rzecz”. Jak przyznał rzecznik, służby zrobiły w tej sprawie, co mogły, jednak 43-latek nie trafił wówczas do aresztu. – Sąd uznał, że nie ma potrzeby zastosowania w tym wypadku aresztu i uznał, że do zabezpieczenia procesu wystarczą tak zwane środki wolnościowe: zabrany paszport, zakaz opuszczania kraju i oczywiście dozór policyjny – wyjaśnił Jacek Dobrzyński. Śledztwo w tej sprawie.43-letni uczestnik „patrolu” w Poznaniu był wcześniej zatrzymany pod zarzutem szpiegostwaPrzypomnijmy, że polityk partii KORWiN, wraz z innymi osobami, próbował wejść do siedziby ukraińskiej firmy mieszczącej się na terenie poznańskiego Uniwersytetu Ekonomicznego. Działacz partii wypytywał jedną z pracownic o poparcie dla Stepana Bandery. Zatrzymano w tej sprawie dwie osoby.Służby zabezpieczyły przy okazji komentarze w mediach społecznościowych zamieszczone pod filmem. Według funkcjonariuszy, zachowanie internautów mogło naruszyć przepisy dotyczące mowy nienawiści.CZYTAJ TEŻ: Szpiegowskie małżeństwo Rosjan skazane. Nadali paczkę z bombą