Na termometrach nawet 45 stopni Celsjusza. Po pogodzie, która bardziej przypomina wczesną jesień niż środek lata, znów będziemy marzyć o klimatyzacji i chłodnych napojach. W weekend do Polski wrócą upały, termometry wskażą ponad 30 stopni Celsjusza. Jeszcze goręcej będzie w innych europejskich krajach. Francja i Włochy wprowadzają specjalne alerty. W Paryżu od południa w sobotę będzie obowiązywał najwyższy, czerwony alert pogodowy, w sobotę i niedzielę temperatury w stolicy Francji przekroczą 35 stopni Celsjusza – podał urząd meteorologiczny Meteo France. Taki sam alert będzie obowiązywał w jednej czwartej kraju.Najwyższym ostrzeżeniem objętych zostanie najpierw, od piątku, dziewięć departamentów na zachodzie Francji, a od soboty dołączą do nich kolejne, w tym aglomeracja paryska. Z powodu upałów Luwr skraca godziny zwiedzania – od piątku do poniedziałku włącznie muzeum będzie otwarte do godz. 16:00.Powrót upałów we Francji. W Paryżu od soboty będzie obowiązywał czerwony alert pogodowyW 24 departamentach objętych czerwonym alertem wysokie temperatury utrzymywać się będą zarówno w dzień (ponad 30 stopni), jak i w nocy (ponad 20 stopni). W strefie najwyższego ostrzeżenia pogodowego znajdzie się prawie 22 mln mieszkańców Francji.CZYTAJ TEŻ: Urlop mija, zmęczenie zostaje. Tak nie warto planować wakacjiJest to bezprecedensowa sytuacja, gdy region paryski po raz drugi w tym samym roku został objęty czerwonym alertem. Poprzednio ogłoszono go w czerwcu.Nie tylko chorzy i osoby starsze. Włoskie upały zagrożeniem dla wszystkichJeszcze gorzej zapowiadają się kolejne dni we Włoszech. Kraj nawiedzi trzecia tego lata fala upałów z temperaturami sięgającymi 43-45 stopni C. Według meteorologów ekstremalna pogoda potrwa co najmniej do 20 lipca. Wszystko z powodu napływających z Afryki mas gorącego powietrza.Włoskie Ministerstwo Zdrowia wprowadziło już najwyższy, czerwony stopień alarmu z powodu upałów we Florencji i Perugii. Będzie on obowiązywał w tych miastach także w sobotę. Ten poziom alertu oznacza zagrożenie dla zdrowia całej populacji, nie tylko osób starszych i chorych. W kolejnych dniach lista miast objętych alarmem będzie rosła – zapowiedzieli urzędnicy.W dniach, które będą uważane za mniej upalne, normą co najmniej do 20 lipca będą temperatury 34-35 stopni – powiedział meteorolog Lorenzo Tedici, cytowany przez Ansę. Przypomniał, że 30-40 lat temu w tym okresie średnie temperatury wynosiły 30-32 stopnie.Im więcej betonu, tym gorzej. Nawet 57 stopni Celsjusza odczuwalnej temperaturyPrzykładem radykalnej zmiany klimatu jest Mediolan na północy Włoch, gdzie w minionym wieku najwyższe notowane temperatury sięgały 33 stopnie, podczas gdy obecnie jest to 37 stopni Celsjusza.Dziennik „La Repubblica” podkreślił, że w miastach pełnych betonu i asfaltu odczuwalna temperatura jest skrajnie wysoka. Eksperci z włoskiego Komitetu Badań Naukowych ustalili, że w zabudowanych częściach Florencji odczuwalna temperatura wynosi 44,6 stopnia, a w przemysłowej strefie Rzymu sięga 57 stopni Celsjusza. CZYTAJ TEŻ: Zagraniczne media zachwycone polskim przysmakiem. „Symbol statusu”