Nie ma rannych. Trzy dni może potrwać akcja gaśnicza na terenie dawnych zakładów obuwniczych w Zlinie na wschodzie Czech. Od rana płonie tam magazyn obuwia. Ogień strawił około 75 tysięcy par butów, a część budynku zawaliła się. Nie ma informacji o osobach rannych. Wszystkie osoby znajdujące się w budynku zdążyły go opuścić. Strażacy ewakuowali również sąsiednie obiekty. W akcji bierze udział ponad czterdzieści zastępów straży pożarnej, wspieranych z powietrza przez dwa śmigłowce gaśnicze.Kosztowny pożar w CzechachWiadomo, że magazynu nie uda się uratować. Zawaliła się połowa jedenastokondygnacyjnego budynku, a nad Zlinem, oprócz gęstych kłębów dymu, wzniosły się ogromne chmury pyłu. Straty wciąż rosną i są obecnie szacowane na 180 milionów koron, czyli równowartość około 32 milionów złotych.Centralny magazyn obuwia powstał w połowie dwudziestego wieku i stał się jednym z symboli kompleksu przemysłowego założonego przez Tomáša Batę. Wyróżniał się nowoczesną, jak na swoje czasy architekturą oraz zaawansowanymi rozwiązaniami technicznymi. Dawniej do wnętrza magazynu mogły wjeżdżać pociągi towarowe, a załadunek obuwia był zautomatyzowany. Zobacz też: Imigranci nie podpalili bazyliki. Fałszywy przekaz o pożarze w Bordeaux