Nietypowy podarek po szczycie NATO. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan podarował przywódcom krajów NATO rewolwery, na których wygrawerowano ich nazwiska, a także amunicję – poinformował po szczycie Sojuszu „Wall Street Journal”. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz potwierdził, że ta sytuacja miała miejsce, a prezent otrzymał także prezydent Karol Nawrocki. W środę „Wall Street Journal” poinformował nieoficjalnie, że prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan podarował przywódcom krajów NATO rewolwery, na których wygrawerowano ich nazwiska, a także ostrą amunicję. Przywódcy państw Sojuszu, w których obowiązują surowe przepisy dotyczące broni, mieli zostawić swoje podarunki w Turcji.Erdogan podarował rewolweryJak donosi natomiast agencja AFP, oficjalnie o prezencie od Erdogana powiedział mediom brytyjski premier Keir Starmer. Erdogan dołączył również do prezentu notę zwalniającą broń z kontroli eksportowych.Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz potwierdził w czwartek w RMF FM doniesienia zagranicznych mediów.– Rzeczywiście prezydent Turcji każdemu ze swoich gości ofiarował tego typu prezent. Ja dokładnie nie wiem, czy to jest replika, czy to jest jakiś oryginał. Na pewno nikt nie będzie z niego strzelał – zaznaczył.Czytaj także: Szczyt NATO w Ankarze. „Polska jest modelowym sojusznikiem”Rewolwer od Erdogana. „Nietypowa sytuacja”Pytany, czy prezydent Nawrocki wwiózł prezent od Erdogana do Polski, Przydacz odpowiedział, że został on „skierowany przez KPRP na lotnisku na Okęciu do odpowiedniego oclenia i zbadania prawnego”. – Tak, aby wszystko było zgodnie z przepisami prawa, niech tutaj urzędnicy nad tym się zastanowią – dodał.Według Marcina Przydacza w dyplomacji nie zwykło się odmawiać przyjmowania prezentów, zwłaszcza od takich gospodarzy jak prezydent Turcji. Jednocześnie przyznał, że sprezentowanie rewolweru jest sytuacją nietypową, jednak prezydencka kancelaria traktuje to jako wyraz szacunku gospodarza do gości. Prezent trafi oczywiście do odpowiedniego miejsca, magazynu, tak aby był po pierwsze bezpieczny, po drugie uszanowany jako prezent – tłumaczył.W szczycie NATO w Ankarze obok przywódców 32 państw członkowskich Sojuszu uczestniczyli też przedstawiciele krajów basenu Zatoki Perskiej oraz Azji-Pacyfiku. Przywódcy państw NATO potwierdzili w przyjętej w środę deklaracji końcowej „niezachwiane zaangażowanie na rzecz zbiorowej obrony zgodnie z art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego”Czytaj także: NATO chce pokazać jedność. Szczyt w Ankarze może być przełomowy