„Na prośbę Secret Service”. Donald Trump wyleciał z Turcji innym samolotem niż ten, którym przyleciał na szczyt NATO. Prezydent tłumaczył, że zdecydowały sentymenty i chęć pokazania nowej maszyny żołnierzom w innym miejscu, stąd wybór starszego Boeinga. Amerykańskie media donoszą jednak, że w rzeczywistości zaważyły względy bezpieczeństwa. Nowy Air Force One to duma Trumpa. Luksusowy Boeing 747-800 podarowany przez Katar, zmodyfikowany specjalnie na potrzeby amerykańskiego prezydenta, ma służyć politykowi do czasu dostawy zamówionych przez administrację kolejnych maszyn. Modernizacja odrzutowca kosztowała 400 mln dolarów. Przywódca USA oficjalnie „witał” nawet Boeinga podczas specjalnej prezentacji.Tym bardziej zaskakujące było, że Donald Trump właśnie tym samolotem przyleciał na szczyt NATO do Ankary, ale z Turcji wystartował już starą, wysłużoną maszyną. Polityk dotarł nią do bazy RAF Mildenhall w Wielkiej Brytanii, z której korzystają amerykańskie wojska. Dopiero tam przesiadł się na pokład prezentu od władz Kataru.Niecodzienna zamiana samolotów Trumpa. Oficjalnie chodziło o niespodziankę dla żołnierzyTrump tłumaczył w mediach społecznościowych, że chciał po prostu umożliwić zwiedzenie nowej maszyny „wspaniałym żołnierzom, zgodnie z prośbą całej bazy”, stąd taka zamiana. „Byli bardzo podekscytowani” – przekonywał, dodając, że chciał też zafundować sobie wspominkową podróż.Zupełnie inny powód nietypowej przesiadki podały amerykańskie media. „The New York Times” napisał, że zmiana nastąpiła na prośbę Secret Service. Nie chodziło o jakieś konkretne zagrożenie, lecz o zminimalizowanie ryzyka, zwłaszcza po eskalacji konfliktu USA z Iranem, z którym przecież graniczy Turcja. Trump przekonywał dziennikarzy: „Cały czas mi grożą. Jestem numerem jeden na ich liście”. Unikał jednak konkretnych odpowiedzi na pytania o nietypowy lot.Stary Air Force One jest wyposażony w zaawansowane systemy bezpieczeństwa, w tym urządzenia zakłócające naprowadzanie rakiet. Zdjęcia nowego odrzutowca, zrobione po jego prezentacji, pokazują – co podkreślali już politycy i specjaliści – że brakuje w nim choćby niektórych systemów wykrywania rakiet, które ma stary Boeing.Na pewno luksusowy, ale czy bezpieczny? Nowy Air Force One ma nie posiadać części systemówSiły Powietrzne USA tłumaczyły wcześniej, że szybka przebudowa daru od Katarczyków została przeprowadzona „bez podejmowania jakiegokolwiek ryzyka w zakresie bezpieczeństwa, ochrony lub zabezpieczonej łączności”, ale przyznały, że „kilka niezwykle złożonych modyfikacji technicznych, wymaganych w ostatecznej wersji, zostało celowo pominiętych w tymczasowym samolocie”.Dziennikarze, którzy wylecieli z Ankary z prezydentem, zwrócili uwagę na jeszcze jedną rzecz. Reporterzy zostali poproszeni o opuszczenie rolet w oknach podczas podróży. Donald Trump powiedział im tylko, że to prawdopodobnie z powodu „tutejszych łajdaków”. Jak dodał, jego nikt o zasłaniane okien nie prosił.Czytaj także: Trump przegrał w sądzie. Musi zapłacić 5 milionów dolarów dziennikarce