Chodzi o wieżę Jindřišską. Po kilku latach poszukiwań nabywcy Arcybiskupstwo Praskie porzuciło plany sprzedaży zabytkowej Wieży Jindřišskiej, leżącej w sercu Pragi. Dalej rozważa zmianę jej statusu, ale teraz ma prowadzić negocjacje już tylko z władzami stolicy Czech. Wieża Jindřišska, jeden z najbardziej znanych symboli Pragi, mierzy 65,7 metra i jest najwyższą wolno stojącą dzwonnicą w mieście. Została zbudowana pod koniec XV wieku w stylu gotyckim jako dzwonnica kościoła św. Henryka i św. Kunhuty, ale przez wieki służyła także jako wojskowy punkt obserwacyjny. Tak było choćby podczas szwedzkiego oblężenia w 1648 roku. Przetrwała wówczas potężne uszkodzenia spowodowane ostrzałem artyleryjskim i sztormami, a następnie przeszła gruntowną przebudowę.Zabytek należy do Arcybiskupstwa Praskiego, które od lat próbuje ją sprzedać, ale nie może znaleźć nabywcy. Publiczne Czeskie Radio wskazuje, że główną przeszkodą jest nie tylko wysoka cena – ostatnio oferowano ją za 75 mln koron (około 13,3 mln zł) – ale także komplikacje związane z umową dzierżawy, ta bowiem wygaśnie dopiero w 2044 roku.Pavel Schrötter, rzecznik Arcybiskupstwa, ogłosił niedawno, że negocjacje ze wszystkimi prywatnymi nabywcami dobiegły końca, zaś teraz będą toczyć się już tylko z Urzędem Miasta Pragi. – Będziemy odpowiedzialnie podejmować decyzje dotyczące przyszłości wieży, mając na uwadze, że jest ona ważnym zabytkiem kultury. Każda decyzja dotycząca jej przyszłego przeznaczenia powinna być zatem konsultowana z naszymi partnerami, a zwłaszcza z miastem Praga – przekonywał.Watykan zatwierdził, mieszkańcy oprotestowaliSprzedaż wieży już kilka lat temu zatwierdził Watykan, ale plan spotkał się z krytyką. Oprotestowali go prascy urzędnicy, wieloletni najemca, mieszkańcy oraz parafianie sąsiedniego kościoła św. Henryka i św. Kunhuty, którzy utworzyli petycję sprzeciwiającą się tej decyzji.Obecnie w Wieży Jindřišskiej mieści się restauracja, taras widokowy z widokiem na zabytkowe centrum Pragi oraz zabytkowy instrument karylion. Wszystkimi tymi obiektami zarządza obecny najemca na podstawie długoterminowej umowy najmu. Już wcześniej arcybiskupstwo i władze miasta rozmawiały o przyszłości wieży. Wówczas Kościół domagał się 100 milionów koron czeskich za zabytkową nieruchomość.Arcybiskupstwo nie sprecyzowało, czy zamierza sprzedać miastu wieżę, wydzierżawić ją, czy też rozważyć inną formę partnerstwa, która pozwoliłaby zachować ten historyczny zabytek dla przyszłych pokoleń.Czytaj także: Tarcza zegara w Bazylice Mariackiej uruchomiona po niemal 500 latach