Ostrzał zaczął się we wtorek. Amerykańskie siły rozpoczęły kolejną serię ataków na Iran – poinformowało w środę Dowództwo Centralne armii USA (CENTCOM). Uderzenia na Iran zapowiedział wcześniej tego dnia prezydent Donald Trump. „Na rozkaz naczelnego dowódcy siły CENTCOM rozpoczęły dodatkowe uderzenia na Iran, aby jeszcze bardziej ograniczyć jego zdolność do zagrażania swobodzie żeglugi w cieśninie Ormuz” – napisało dowództwo w komunikacie.„Stany Zjednoczone pociągają Iran do odpowiedzialności za niedawną, nieuzasadnioną agresję wobec statków handlowych i (ich) cywilnych załóg, które swobodnie poruszały się po kluczowym, międzynarodowym szlaku wodnym” – dodano.Według irańskiej agencji Fars w pobliżu nadmorskich miast Bandar Abbas i Bandar Sirik w Iranie słychać było kilka eksplozji.USA znów atakują IranWcześniej w środę prezydent USA zapowiedział na szczycie NATO w Ankarze, że prawdopodobnie jeszcze tego dnia wieczorem wojsko amerykańskie przeprowadzi kolejne ataki na Iran. Zagroził też przywróceniem blokady morskiej tego kraju.Wiceprezydent USA J.D. Vance zapowiedział, że amerykańskie siły będą kontynuować ataki na Iran, dopóki Teheran nie przestanie atakować statków handlowych próbujących przepłynąć przez cieśninę Ormuz.W nocy z wtorku na środę amerykańskie siły przeprowadziły ataki na ponad 80 celów w Iranie. Dowództwo Centralne USA poinformowało, że uderzenia były odpowiedzią na niedawne irańskie ataki na trzy statki handlowe. „To jest odwet za wczorajsze zbombardowanie statków przez Iran. Jeśli to się powtórzy, (konsekwencje) będą znacznie poważniejsze!” – napisał Trump w serwisie Truth Social, udostępniając zdjęcie, które ma przedstawiać skutki uderzenia na portowe miasto Czabahar w Iranie. Według CNN zdjęcie mogło zostać wygenerowane komputerowo.Prezydent opublikował też serię innych fotografii i nagrań, na których widać płomienie i kłęby dymu unoszące się nad budynkami. Nie wiadomo, z kiedy pochodzą te materiały.Formalnie cały czas obowiązuje tymczasowe porozumienie o zawieszeniu broni, które Iran i USA zawarły w połowie czerwca przy mediacji Pakistanu. Miało ono zapewnić 60-dniowe okno na negocjacje w sprawie trwałej umowy. Pośrednie rozmowy w Katarze, prowadzone w ubiegłym tygodniu, nie przyniosły jednak postępu.