Po spotkaniu w Ankarze. Rozmawiałem także – dość krótko – z prezydentem Donaldem Trumpem. Oczywiście zawsze nasze rozmowy odnoszą się do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Ta sprawa wygląda bardzo dobrze, szczególnie po już oficjalnym liście sekretarza obrony Hegsetha do ministra obrony narodowej Kosiniaka-Kamysza – przekazał w środę mediom w Ankarze prezydent RP. Nawrocki powiedział dziennikarzom, że we wtorek rozmawiał „dość krótko” z prezydentem USA Donaldem Trumpem, a rozmowa dotyczyła stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Podkreślił, że zabiega o tę obecność od swojej pierwszej wizyty w USA w roli prezydenta, czyli od 3 września 2025 roku.– Pan prezydent Trump wypełnia swoje deklaracje. Teraz już wszystko przed polskim Ministerstwem Obrony Narodowej. Można powiedzieć, że ta autostrada do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce na poziomie prezydentów, na poziomie politycznym, jest otwarta – powiedział Karol Nawrocki.Przypomniał, że strategicznym celem Polski na szczycie NATO w Ankarze jest wzmocnienie Sojuszu i jego solidarności, co – jak dodał – ma kluczowe i zasadnicze znaczenie.Szczyt NATO w Turcji. Spotkanie prezydenta Polski z prezydentem UkrainyNawrocki ocenił, że być może w środę również będzie okazja do rozmowy z Zełenskim. – Wydaje mi się to naturalne, że państwa, które są sąsiadami, które mają wspólnego wroga, jakim jest Federacja Rosyjska, pozostają ze sobą w dialogu niezależnie od pewnych napięć bilateralnych – powiedział Nawrocki.Dopytywany o przebieg rozmowy, podkreślił, że wraz z Wołodymirem Zełenskim dyskutowali „kurtuazyjnie”. Zaznaczył przy tym, że jego stanowisko w kwestiach dotyczących napięć w relacjach obu państw jest niezmienne, ale to „nie wyklucza naszego dialogu, naszej dyskusji”.Czytaj także: Pojednawczy sygnał od Zełenskiego? „Jesteśmy dobrymi przyjaciółmi”Ocenił, że szczyt jest też dobrym momentem do budowy relacji transatlantyckich. W tym kontekście podkreślił, że „nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych” i współpracy USA z Europą oraz że kluczowe jest „potwierdzenie głównego zagrożenia dla Polski i dla całej Europy środkowowschodniej, jakim jest niezmiennie (...) od dekad i od lat Federacja Rosyjska”. W opinii Nawrockiego szczyt NATO to również okazja, by pokazać, jak Polska wywiązuje się ze swoich zobowiązań sojuszniczych. Przypomniał, że Polska wydaje blisko 5 proc. PKB na obronność i jest „przykładowym sojusznikiem”.Prezydent zapowiedział też, że będzie „konsekwentnie zabiegał o to, aby rurociągi, które kończą się dzisiaj na byłej granicy wschodnich i zachodnich Niemiec, zostały poprowadzone do RP, do Europy Środkowej”.