Kremlowskie media w jednym tonie. Szczyt NATO w Ankarze wywołuje wiele komentarzy nie tylko na Zachodzie, ale także w rosyjskich mediach. Kreml tradycyjnie doszukuje się zgrzytów w strukturach Sojuszu i także tym razem eksponuje teorie spiskowe. W jednej z depesz napisano, że przebywający w Turcji prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski został poniżony, ponieważ nie ma zgody na jego uczestnictwo w posiedzeniach NATO, a jedynie dostał zaproszenie na kolację. W innej korespondencji kremlowscy dziennikarze zasugerowali, że Sojusz chce namówić Austrię do członkostwa, ale obywatele tego kraju są przeciwni, bo zależy im na neutralności. „Trudno sobie wyobrazić, jakie mieli odczucia liderzy Starego Świata po tym, gdy prezydent Stanów Zjednoczonych oświadczył, że weźmie udział w szczycie NATO wyłącznie z szacunku dla prezydenta Turcji” – napisał kremlowski organ Rossijskaja Gazieta. Strach przed reakcjami Donalda Trumpa na szczycie NATO w Ankarze?W innym fragmencie artykułu gazeta ta podkreśla, że „Europejczycy obawiali się rozgniewania tatuśka, żeby ten nie zrobił im publicznej awantury i nie opuścił szczytu przed czasem”. Czytaj także: Szef MON na szczycie NATO. Nowe umowy zbrojeniowe dla Polski„Ostrożnie, NATO otwiera się” – zatytułował tekst dotyczący szczytu Sojuszu dziennik Kommiersant. W podtytule można przeczytać, że „szczyt Sojuszu w Ankarze grozi zachodnim sojusznikom nowym rozłamem”.