Kolejna odsłona sporu. Otoczenie prezydenta kłamie, twierdząc, że Karol Nawrocki nie wiedział o sprzęcie przekazywanym Ukrainie – oświadczył we wtorek wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak podkreślił, sprawa była omawiana m.in. podczas posiedzeń Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów z udziałem przedstawiciela Biura Bezpieczeństwa Narodowego. „Zdumiewa mnie pan” – odpowiada prezydent. MON odtajnił informacje dotyczące wszystkich donacji dla Ukrainy z lat 2022-2026 po tym, jak w przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia, że Polska miała w ostatnich miesiącach przekazać Ukrainie część swoich pocisków PAC-3 MSE – najnowocześniejszych pocisków wykorzystywanych w systemach obrony przeciwlotniczej Patriot.W poniedziałek Kosiniak-Kamysz poinformował, że łączna wartość polskich donacji dla Ukrainy wyniosła około 16,45 mld zł. Z tej kwoty 14,9 mld zł przypadło na lata 2022-2023, czyli okres rządów PiS. Wśród środków przekazanych od 2024 roku wymienił m.in. pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot.Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki napisał w poniedziałek wieczorem na platformie X, że przekazywanie sprzętu Ukrainie należy wyłącznie do kompetencji rządu. Podkreślił, że uchwały w tej sprawie są podejmowane w trybie niejawnym, a obowiązujące procedury nie przewidują konsultacji ani udziału prezydenta czy Biura Bezpieczeństwa Narodowego.„W czyim interesie kłamiecie?”We wtorkowym wpisie na X Kosiniak-Kamysz stwierdził, że „otoczenie prezydenta kłamie, twierdząc, że prezydent Nawrocki nie wiedział o sprzęcie przekazywanym Ukrainie”. Wskazał, że sprawa była omawiana podczas posiedzeń Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów z udziałem przedstawiciela BBN 10 i 17 lutego oraz 24 marca.Jak dodał, informacje otrzymał również szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, a „z samym Karolem Nawrockim rozmawiał o tym sekretarz generalny NATO Mark Rutte”. „W czyim interesie kłamiecie?” – zapytał szef MON. Nawrocki odpowiada Kosiniakowi-Kamyszowi„Panie premierze Kosiniak-Kamysz, zdumiewa mnie pan, ja zarówno z Panem, z Panem Premierem Donaldem Tuskiem czy z Sekretarzem Generalnym NATO Markiem Rutte rozmawiam o wielu sprawach, na różnych forach, często bez konkluzji. Nie opowiadam wówczas, że coś ustaliliśmy” – tak we wtorkowym wpisie odpowiada szefowi MON prezydent.Zdaniem Karola Nawrockiego to szef MON podejmuje decyzje o przekazaniu sprzętu wojskowego za granicę i ponosi za to odpowiedzialność. Ale tę odpowiedzialność – wskazuje prezydent – może wziąć na siebie także głowa państwa, jeśli powierzone zostaną jej te obowiązki. „Decyzję podjął Pan, proszę się z nią po męsku zmierzyć. Mogę natomiast pomóc – wyjdę z inicjatywą legislacyjną i z chęcią wezmę pełną odpowiedzialność także za donację sprzętu” – dodał prezydent. „Ważna jest decyzja”O to, czy prezydent został poinformowany o przekazaniu Ukrainie pocisków do systemów Patriot, pytany był podczas wtorkowego briefingu przed wylotem na szczyt NATO w Ankarze szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.– Decyzję podjął rząd i to rząd ponosi za nią pełną odpowiedzialność – odpowiedział Przydacz. Dodał, że nie była ona konsultowana z prezydentem ani z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego.Oświadczył również, że nie da się wciągnąć w dyskusję, którą – jego zdaniem – „proponuje strona rządowa”, dotyczącą tego, „w jakiej formule prezydent był informowany, czy nie był”, ani tego, czy uchwała rządu została mu przekazana.– Uchwała, tak jak mówię, była niejawna. Ważna jest decyzja, a podjęła ją Rada Ministrów i to ona ponosi za nią odpowiedzialność – ocenił Przydacz. Dodał, że próba podzielenia się tą odpowiedzialnością z innymi podmiotami jest „niegodna” i nie zamierza uczestniczyć w tego typu dyskusji.Czytaj także: Donacje dla Ukrainy. „Politycy prawicy wskakują na falę antyukraińską”