Paweł Kowal w „Gościu poranka”. – Jeżeli chodzi o opozycję, szczególnie pana Błaszczaka, ale także pana Bosaka, skandalem jest to, co mówią. To ich kompletnie dyskwalifikuje do sprawowania najwyższych urzędów w państwie. Naprawdę ktoś chciałby, żeby sprawy wojskowe były ogłaszane jak komunikaty na tablicy ogłoszeń w spółdzielni mieszkaniowej? – powiedział w „Gościu poranka” w TVP Info Paweł Kowal, przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych i szef Rady ds. Współpracy z Ukrainą. Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w niedzielę, że po konsultacji z premierem Donaldem Tuskiem zlecił odtajnienie informacji o wszystkich donacjach dla Ukrainy z lat 2022-2026.Szef MON podkreślił, że o każdej donacji informowany jest prezydent – obecnie Karol Nawrocki, a wcześniej Andrzej Duda. Dodał również, że polecił Służbie Kontrwywiadu Wojskowego „zbadanie, kto intencjonalnie dążył do ujawnienia tajemnic państwowych”.Wcześniej w przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia, że Polska miała w ostatnich miesiącach przekazać Ukrainie część swoich pocisków PAC-3 MSE, czyli najbardziej zaawansowanych pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. Mimo wysiłków amerykańskiego producenta zmierzających do zwiększenia ich produkcji, w obliczu trwającej rosyjskiej inwazji na Ukrainę, konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz intensywnego zużycia tego typu rakiet, pozostają one towarem deficytowym.„Nie ma żadnego wstydu”Prowadzący „Gościa poranka” Mariusz Piekarski zapytał Pawła Kowala, „dlaczego wsparcie militarne Ukrainy – choć na Kijów i inne miasta wciąż spadają setki rakiet i dronów – stało się teraz powodem do politycznego wstydu”.– Nie ma żadnego wstydu. Rząd decyduje o sprawach bezpieczeństwa narodowego zgodnie z własną oceną zagrożeń dla Polski. Tak samo było dwa czy trzy lata temu, szczególnie po 2022 roku, ale także wcześniej. Poprzednie rządy udzielały wsparcia Ukrainie – pośrednio jest to przecież także wsparcie bezpieczeństwa Polski – gdy wspólnie z sojusznikami oceniały, że jest to konieczne – powiedział Kowal.Wicemarszałek Sejmu i lider Konfederacji Krzysztof Bosak napisał w sobotę na portalu X, że „w marcu, w tajemnicy przed Sejmem, rząd oddał Ukrainie drogie i trudne do kupienia pociski przechwytujące do systemów Patriot”.Szef klubu parlamentarnego PiS, były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, stwierdził natomiast, że „jeżeli potwierdzą się doniesienia, że Polska przekazała Ukrainie pociski PAC-3 do systemów Patriot, będziemy mieli do czynienia z decyzją wymagającą natychmiastowych i szczegółowych wyjaśnień”.„To ich kompletnie dyskwalifikuje”Prowadzący „Gościa poranka” zwrócił uwagę, że politycy PiS, z Mariuszem Błaszczakiem na czele, po wybuchu pełnoskalowej wojny decydowali o przekazywaniu Ukrainie czołgów i innego uzbrojenia. Dziś natomiast twierdzą, że przekazanie pocisków do systemu Patriot jest skandalem.– Jeżeli chodzi o opozycję, szczególnie pana Błaszczaka, ale także pana Bosaka, który również wypowiadał się w tej sprawie, muszę powiedzieć, że skandalem jest to, co mówią. To ich kompletnie dyskwalifikuje do sprawowania najwyższych urzędów w państwie. Naprawdę ktoś chciałby, żeby sprawy wojskowe były ogłaszane jak komunikaty na tablicy ogłoszeń w spółdzielni mieszkaniowej? Mam wrażenie, że politycy PiS-u czy Konfederacji chcieliby, żeby Polska całkowicie się odsłoniła i żeby Putin oraz wszyscy nasi wrogowie widzieli wszystko, co robimy – ocenił Kowal.– Jest w Polsce wielu polityków, którzy uznali, że skoro spieramy się z Ukraińcami o interpretację historii – bo faktycznie tak jest – to tak, jakbyśmy byli z Ukrainą w stanie wojny. Mam wrażenie, że niektórym naprawdę poprzestawiało się w głowach. Postawili wóz przed koniem i zachowują się tak, jakbyśmy byli z Ukrainą we wrogich stosunkach. Nie. Bezpieczeństwo narodowe Polski i bezpieczeństwo naszych obywateli zależą dziś od tego, jak poradzi sobie Ukraina i jak poradzi sobie Zachód. Będziemy robić wszystko, by wspierać politykę Zachodu i koordynować z nią nasze działania na kierunku wschodnim – podkreślił.„Partyjniactwo i głupota”– To, co robi opozycja, to partyjniactwo i głupota. Im się wydaje, że na tym zyskają. Wydaje im się, że mogą wmówić obywatelom wszystko, co tylko przyjdzie im do głowy. A ja wiem, że obywatele mają swój rozum i wiedzą, że jeżeli spieramy się z Ukraińcami o historię, to jest to spór o historię, a nie wojna z Ukrainą. Wojnę prowadzi Rosja i to ona jest dla nas realnym zagrożeniem – powiedział Kowal.– Cały system wsparcia dla Ukrainy powstał za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. Z drugiej strony to właśnie ten system sprawił, że mieliśmy i nadal mamy mocną pozycję na Zachodzie. Skoro pokazaliśmy, że jesteśmy poważnym sojusznikiem, mamy dziś prawo domagać się zmiany statusu baz amerykańskich w Polsce. Tych spraw nie można rozdzielać. Dobrze, że Polska pokazała gotowość do współdziałania z sojusznikami. Tym wszystkim, których dziś politycy PiS próbują przekonać do swojej narracji, przypominam, że cały ten system wsparcia został stworzony za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Wtedy ta pomoc była największa – zaznaczył.– To, co dziś robią politycy PiS – począwszy od tego, że zapomnieli, iż sami stworzyli ten system, a skończywszy na tym, że nie rozumieją, iż polskie bezpieczeństwo nadal wymaga, szczególnie w kluczowych momentach, wspierania Ukrainy, aby Rosja nie poszła dalej – to polityczne dziadostwo – ocenił Kowal.Czytaj także: Premier Tusk: Pomoc dla Ukrainy była wynikiem konsensusu