Podsumowanie dnia. Z pomocy Polski dla Ukrainy w wojnie z Rosją w ostatnich dniach próbuje się zrobić zarzut. W poniedziałek rząd tłumaczył, że pomaganie ukraińskiej armii leży w interesie bezpieczeństwa naszego kraju. W ostatnich tygodniach czy nawet miesiącach nasila się jątrzenie w relacjach polsko-ukraińskich. Najpierw rozgrzebywano historyczne zaszłości, starając się przedstawić je w biało-czarnych barwach, bez żadnych odcieni szarości. Teraz kwestionuje się zasadność pomocy Ukrainie.Rząd zapowiedział, że przedstawi pełny obraz przekazanego sprzęgu. Szef MON-u powiedział, że „nie robimy tego, bo zostaliśmy na czymś przyłapani, tylko dlatego, że jesteśmy z tego dumni”.Czytaj: Rząd ujawni wszystkie donacje dla Ukrainy. „Warto się tym pochwalić”Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk.– Pomoc Polski dla Ukrainy w jej wojnie z Rosją była przedmiotem naszego politycznego i narodowego konsensusu. Można dyskutować o historii, o wzajemnych relacjach. Można zastanawiać się, w jakim zakresie pomagać uchodźcom, migrantom tu w Polsce, ale nie można w żaden sposób narażać na ryzyka naszej współpracy z Ukrainą w jej obronie przed napaścią rosyjską – ocenił szef Rady Ministrów.Czytaj: Pomoc dla Ukrainy to wynik konsensusZ kolei była partia rządząca, która przekazała w latach 2022-2023 15 mld zł na pomoc dla Ukrainy, domaga się specjalnego posiedzenia Sejmu, by... rozliczać rządzących za pomoc Ukraińcom.Czytaj: Spór o Patrioty dla Ukrainy. PiS żąda pilnego posiedzenia SejmuPozostając przy temacie uzbrojenia, można przy okazji odnotować, że w poniedziałek Polska podpisała ze Stanami Zjednoczonymi umowę w sprawie zakupów pocisków manewrujących Barracuda. Czytaj: „Polskie” pociski Barracuda. Umowa z Amerykanami podpisanaTymczasem na południu Francji toczy się walka z ogromnym pożarem, który objął około 2 tys. hektarów. Ewakuowanych zostanie 10 tys. osób. Czytaj: Na południu Francji szaleje pożar. Konieczna ewakuacja tysięcy mieszkańcówZ niedzieli na poniedziałek poznaliśmy też ćwierćfinalistów mistrzostw świata. Z awansu cieszyły się ekipy Anglii i Norwegii. Z kolei prezydent USA Donald Trump przyznał, że załatwił w FIFA odwieszenie Folarina Baloguna, który dostał czerwoną kartkę w spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną. Kiedyś spekulowano, czy gospodarzom pomagają ściany, współcześnie żyjemy w świecie, w którym gospodarze są dumni z tego, że nie mają szacunku do jakichkolwiek przepisów i jawnie to potwierdzają.Czytaj: Trump przyznaje, że rozmawiał z FIFA. „To przecież nie był faul”