Opozycja krytykuje. Ponad półtora miliarda złotych to wartość sprzęt przekazanego Ukrainie w czasach obecnie rządzącej koalicji i około piętnastu miliardów złotych za czasów rządów PiS–u. Minister obrony informuje, że dziś ruszył proces odtajnienia donacji. „To nieodpowiedzialna decyzja” – komentuje opozycja, która sama temat wywołała. A Daniel Chaliński w „19.30” pytał, jak sprawę wyjaśnić i czy na pewno chodzi o to, by rzeczywiście była jasna. Strzegą ukraińskiego nieba przed rosyjskimi atakami. Amerykańskie Patrioty ratują ludzkie życie, a także chronią infrastrukturę krytyczną.„Każda rakieta wystrzelona w Ukrainie, celna, która niszczy pociski, rakiety, drony, samoloty agresora, to jest większe bezpieczeństwo Polski” – mówił premier Donald Tusk. I z tym wydałoby się nie można dyskutować, ale innego zdania jest opozycja.Krzysztof Bosak pisze, że w marcu w tajemnicy przed Sejmem rząd oddał Ukrainie pociski przechwytujące do systemów Patriot. Na to szybko zareagował szef MON, który odtajnił donację dla Ukrainy – jednocześnie potwierdzając doniesienia. „Przekazana ilość stanowi margines naszych zdolności i w ocenie nie tylko sztabu generalnego, ale głównego dowodzącego armii amerykańskiej sojuszniczej w Europie, nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski” – podkreślił szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.Pociski zostały przekazane Ukrainie na prośbę sekretarza generalnego NATO.Były szef MON pisze o skandalicznej decyzji i o tym, że rząd rozbraja Polskę. A fakty są takie, że to za jego rządów przekazano Ukrainie znacznie więcej. Czołgi, transportery opancerzone, wozy piechoty, samoloty, śmigłowce – donacji było czterdzieści cztery – a ich koszt to niemal piętnaście miliardów złotych. Rząd koalicji 15 października przekazał Ukrainie pociski rakietowe, bomby lotnicze czy drony. Łącznie pięć donacji na kwotę prawie dziesięć razy mniejszą.Więcej w materiale Daniela Chalińskiego dla „19.30”. Czytaj też: Rząd ujawni wszystkie donacje dla Ukrainy. „Warto się tym pochwalić”