Stanisław Wziątek w „Pytaniu dnia”. Władysław Kosiniak-Kamysz wyraźnie powiedział, że MON nie krytykuje, jaki sprzęt przekazał PiS wcześniej: ogromną liczbę czołgów i haubic, choć robił to ogałacając niektóre jednostki wojskowe. Część z nich pozbyła się prawie całego sprzętu. Jednak nie krytykujemy tej decyzji – mówił Stanisław Wziątek, wiceminister obrony narodowej w „Pytaniu dnia”. Stanisław Wziątek zapytany przez redaktorkę Justynę Dobrosz-Oracz o to, dlaczego MON zdecydował się na odtajnienie donacji sprzętu dla Ukrainy. Wiceszef MON stwierdził, że rząd nie chce „niczego ukrywać”, ani „czegokolwiek ugrywać” na tej sprawie.– Kwestia bezpieczeństwa powinna być wyjęta ze sporu politycznego, ale niestety nie jest. Robi to PiS, Konfederacja, a w szczególności Konfederacja Grzegorza Brauna, która próbuje budować nienawiści do Ukrainy i Ukraińców. To jest bardzo szkodliwe, bo jest tylko jeden wygrany tej sytuacji – Władimir Putin. Prowadzenie polityki w ten sposób nie zagwarantuje nam bezpieczeństwa. Trzeba krok po kroku – nie narażając naszego bezpieczeństwa – wspierać Ukrainę – stwierdził gość „Pytania dnia”.Wziątek dodał, że w wyniku odtajnienia pomocy sprzętowej dla Ukrainy, że „dziś polegli ci, którzy próbowali zastraszać rząd i MON”.– W dalszym ciągu próbują to robić, mimo tego, że sromotnie przegrali. Bardzo otwarcie pokazaliśmy, jakie donacje zostały przekazane dla Ukrainy i jakie za rządów PiS, a także od momentu, w którym rządzi koalicja 15 października – podkreślił polityk.Czytaj więcej: Premier Tusk: Pomoc dla Ukrainy była wynikiem konsensusuDlaczego rząd odtajania informacje niejawną?Wiceszef MON stwierdził następnie, że rząd nie wahał się odtajnić informacji o wojskowym sprzęcie przekazanym Ukrainie, „chociaż wszyscy mieliśmy świadomość, że dotychczas była to informacja niejawna”.– Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że w obiegu medialnym pojawiały się już informacje przekazywane – przez ministra obrony Ukrainy i ukraińskich żołnierzy, którzy dziękowali (...) w mediach społecznościowych za przekazane Patrioty, to oznacza, że ta informacja już funkcjonowała. Bez wątpienia rosyjski wywiad miał pełną informację – argumentował Wziątek.Polityk odniósł się także do informacji przekazanych przez Władysława Kosiniaka-Kamysza podczas konferencji prasowej, na której ujawnił wsparcie sprzętowe dla Ukrainy za rządów PiS.– Władysław Kosiniak-Kamysz wyraźnie powiedział, że MON nie krytykuje, jaki sprzęt przekazał PiS wcześniej: ogromną liczbę czołgów i haubic, choć robił to ogałacając niektóre jednostki wojskowe. Część z nich pozbyła się prawie całego sprzętu. Jednak nie krytykujemy tej decyzji – dodał.Zobacz też: Z Polski na Ukrainę. MON odtajni pełną listę donacjiWsparcie w cieniu sporu historycznegoWziątek zwrócił także uwagę, że „Ukrainę trzeba wspierać, choć mamy różnice zdań w zakresie historycznej”.– Uważamy, że jest to ogromna słabość występująca po ich stronie, ale musimy rozumieć czym jest bezpieczeństwo. Właśnie w tej sprawie zwołany jest szczyt NATO – mówił wiceszef MON.Wziątek ujawnił także kulisy decyzji o przekazaniu pocisków do systemów Patriot.– Było to szeroko przedyskutowane, mówiliśmy o tym na poziomie kierownictwa. Zastanawialiśmy się, ile z nich powinno zostać przekazanych – nikt nie miał wątpliwości, że powinniśmy wesprzeć Ukrainę. Powiedzieliśmy, że musi być taka liczba, która nie naruszy naszego bezpieczeństwa – stwierdził gość „Pytania dnia”.Zobacz także: Zełenski odesłał Order Orła Białego. W jego ślady poszli inni prezydenci