Groźna sytuacja. Samolot linii WizzAir, lecący w poniedziałek po południu z Warszawy do Oslo musiał awaryjnie lądować na lotnisku Torp w stolicy Norwegii. Przyczyną było pojawienie się dymu w kabinie. Nikt nie odniósł obrażeń. Po wylądowaniu służby ewakuowały z samolotu 214 osób znajdujących się na pokładzie. Na miejsce skierowano straż pożarną, policję i zespoły ratownictwa medycznego. Policja przekazała, że nikt z pasażerów ani członków załogi nie odniósł obrażeń.Oslo: Awaryjne lądowanie samolotu z WarszawyLotnisko zostało na krótko zamknięte, aby umożliwić przeprowadzenie akcji ratunkowej oraz sprawdzenie maszyny. Po zakończeniu działań służb wznowiono normalne funkcjonowanie portu.– Według wstępnych ustaleń przyczyną pojawienia się dymu była usterka baterii telefonu komórkowego, należącego do jednego z pasażerów – przekazała rzeczniczka portu lotniczego Oslo-Torp Tine Kleive-Mathisen.W rejs powrotny do Warszawy samolot wystartował z godzinnym opóźnieniem.Zobacz także: Nieudane lądowanie na wodzie. Samolot prawie poszedł na dno