Co dotąd wiadomo o polskiej pomocy dla Ukrainy? Doniesienia o możliwym przekazaniu Ukrainie pocisków do systemu Patriot wywołały polityczną burzę. PiS domaga się pilnego posiedzenia Sejmu i wyjaśnień ministra obrony, a premier Donald Tusk apeluje, by nie wykorzystywać kwestii pomocy dla Ukrainy do politycznej walki. W przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia, że Polska miała w ostatnich miesiącach przekazać Ukrainie część swoich pocisków PAC-3 MSE, czyli najbardziej zaawansowanych pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. Mimo wysiłków amerykańskiego producenta do zwiększenia ich produkcji, w obliczu trwającej rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz konfliktu na Bliskim Wschodzie i intensywnego zużycia tego typu rakiet, pozostają one towarem deficytowym.Szef MON zapowiada odtajnienie donacjiPolitycy opozycji oraz środowisko prezydenta krytycznie odnosili się do tych doniesień medialnych. W związku z tym wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w niedzielę, że po konsultacji z premierem zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026.Czytaj także: Amerykańscy żołnierze wrócą do Polski. Jest zapowiedź MONBłaszczak: To próba odwrócenia uwagiPodczas poniedziałkowej konferencji prasowej Marius Błaszczak ocenił, że decyzja o odtajnieniu donacji dla Ukrainy jest próbą „rozmydlenia” doniesień ws. przekazania Ukrainie pocisków do systemu Patriot.– W związku z tym klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości składa wniosek o dodatkowe posiedzenie Sejmu jeszcze w tym tygodniu, na którym to minister obrony narodowej przedstawi informację opinii publicznej na temat tego, czy rzeczywiście przekazali pociski do systemu Patriot na Ukrainę, dlaczego to zrobili – poinformował szef klubu PiS. Podkreślił, że należy zweryfikować wszystkie informacje.Pytał, dlaczego premier Donald Tusk „przestrzega Polskę przed możliwym atakiem ze strony Rosji” i jednocześnie „przekazuje pociski do systemu, który stanowi podstawę naszej obrony przeciwlotniczej”.W tle odtajnienie planu użycia sił zbrojnych „Warta”Błaszczak ocenił, że z jego prywatnego punktu widzenia sprawa odtajnienia donacji jest „korzystna procesowo”. – Skoro obecny minister obrony narodowej może archiwalne materiały odtajnić i upublicznić, to ja też mogłem to zrobić, kiedy byłem minister obrony narodowej – stwierdził. W ten sposób nawiązał do odtajnienia w 2023 r. – jeszcze jako szef MON – części planu użycia sił zbrojnych „Warta”, za co w marcu ub.r. postawiono mu zarzuty. Błaszczak nie przyznał się wtedy do winy; w sierpniu ub.r. wobec niego trafił do warszawskiego sądu okręgowego akt oskarżenia.Czytaj także: „Polskie” pociski Barracuda. Umowa z Amerykanami podpisanaTusk apeluje: Nie igrajcie z ogniemPremier Donald Tusk zaapelował w poniedziałek do polityków wszystkich opcji politycznych – w tym do prezydenta Karola Nawrockiego – o to, by „nie igrali z ogniem” w kwestiach związanych z pomocą przekazaną Ukrainie. – Pomoc Polski była przedmiotem politycznego i narodowego konsensusu – dodał.Co wiadomo o polskiej pomocy dla Ukrainy?O donacjach polskiego sprzętu wojskowego dla Ukrainy w ostatnich latach informowała już w przeszłości Kancelaria Prezydenta RP oraz w ub. roku strona rządowa, publikując raport podsumowujący całokształt polskiej pomocy dla walczącej Ukrainy. Przedstawiono tam jednak jedynie ogólne dane, np. w zaokrągleniu przedstawiając liczbę sztuk danego typu uzbrojenia czy ogólnie informując o jego typie. Czytaj także: Oszustwa „na naklejki kaucyjne” w butelkomatach. Jak to działa?