Łup okazał się niewarty przestępstwa. To miał być sprytny pomysł na dorobienie. Nic z tego nie wyszło, a do tego skończyło się upokarzającym wyrokiem. Mieszkanka Warszawy postanowiła dorobić sobie, okradając paczkomaty. Wykorzystała do tego 10-letniego syna, który swoją ręką podważał drzwiczki do skrytki i przełamywał elektroniczne zabezpieczenie zamka elektronicznego.Matka z 10-letnim synem okradała paczkomaty. Zapadł wyrokSąd udowodnił kobiecie co najmniej trzy włamania na przestrzeni kilku dni. Złodziejski łup nie był imponujący. Za pierwszym razem z urządzenia wyciągnięto biustonosz o wartości 69 zł, później skarpetki za 40 zł, a za trzecim razem pokrowiec na alkohol w kształcie książki za 54,99 zł.Kobieta została oskarżona i skazana za trzy przestępstwa z art. 283 Kodeksu karnego, dotyczącego kradzieży mniejszej wagi. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli wymierzył jej karę trzech miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie.Do tego – dla przestrogi – sąd zdecydował o upublicznieniu wyroku wraz z danymi osobowymi kobiety. Zobacz także: Zamknął kota w maszynie paczkowej. Zwierzę konało w męczarniach