„Jako człowiek zauważam pomysłowość”. Policjant ze Śląska nagłośnił w sieci oszustwo, za pomocą którego Polacy próbują wyłudzać pieniądze w ramach systemu kaucyjnego. Opiera się ono na naklejkach mających „mylić” butelkomaty. System kaucyjny został wprowadzony w Polsce 1 października 2025 roku, ale w praktyce działa od początku tego roku. Z danych przekazanych przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska wynika, że do końca maja do butelkomatów wrzucono około 1,6 miliarda butelek oraz puszek. Czytaj także: Podwyżki w służbie zdrowia. Wzrosło minimalne wynagrodzenie kilku grup„Naklejki kaucyjne” i oszustwaO sprawie poinformował w mediach społecznościowych policjant z Rudy Śląskiej, funkcjonariusz wydziału prewencji Łukasz Mituła. W swoim wpisie wspomniał on o „naklejkach kaucyjnych”, które oszuści mają naklejać na opakowania nieobjęte kaucją. Policjant opublikował zdjęcie takiej naklejki.„System kaucyjny miał być prosty: kupujesz napój, płacisz kaucję, oddajesz opakowanie, odzyskujesz pieniądze. Teoria prosta. Praktyka? Internet już pokazuje naklejki, które mają robić z przypadkowego opakowania mały bankomat” – czytamy w poście funkcjonariusza.Zaznaczył on, że choć „jako człowiek zauważa pomysłowość, to jako policjant nie może jej popierać”.„To, że coś wygląda jak 'spryt', nie znaczy, że przestaje być wprowadzeniem kogoś w błąd dla pieniędzy. A na to są już paragrafy i trzeba liczyć się z konsekwencjami. Nawet jeśli komuś wydaje się, że 'to tylko 50 groszy'. Tu nigdy nie chodzi tylko o 50 groszy. Chodzi o mechanizm. Jeśli system da się oszukać, znajdzie się ktoś, kto spróbuje. Jeśli da się zrobić z tego żart, ktoś zrobi z tego trend. Jeśli da się nagrać tutorial, ktoś wrzuci go do sieci szybciej, niż instytucje zdążą napisać pierwsze ostrzeżenie” – napisał Mituła.Skala zjawiska nie jest na razie znana. Przedstawiciele rządu nie odnieśli się dotąd do sprawy.Czytaj także: Milionowe oszustwo i wpadka w USA. Polak został zatrzymany w USAOszustwa w systemie kaucyjnymByć może nie jest to pierwszy sposób na oszustwa związane z systemem kaucyjnym. Kilka tygodni temu internauci skarżyli się, że przy próbie wykorzystania kuponów otrzymywali informację, iż zostały one już użyte. Zaskakiwało ich to, bo zapewniali, że vouchery cały czas leżały w portfelach. Wszystkie takie doniesienia pochodziły ze Śląska. Nie wiadomo, czy był to rezultat błędu systemu, czy działania oszustów, którzy znaleźli sposób na odczytywanie kodów z kuponów i realizowanie ich szybciej niż właściciele.System kaucyjny – minusy i kontrowersjeWprowadzenie systemu kaucyjnego od początku budziło sprzeciw części przedsiębiorców i konsumentów. Krytycy zwracają uwagę na dodatkowe koszty, jakie muszą ponieść sklepy zobowiązane do instalacji butelkomatów. Konsumenci skarżą się również na awaryjność urządzeń, długie kolejki w godzinach szczytu oraz konieczność przechowywania w domu pustych opakowań do czasu wizyty w sklepie. Przeciwnicy systemu podnoszą także argument, że kaucja w praktyce stanowi ukryty wzrost cen produktów, ponieważ część konsumentów – z braku czasu lub chęci – nigdy nie odbiera wpłaconych pieniędzy. Dodatkowym punktem spornym pozostaje kwestia higieny, gdyż zwracane butelki i puszki, często zanieczyszczone resztkami napojów, budzą wątpliwości sanitarno-epidemiologiczne zarówno wśród klientów, jak i pracowników sklepów.Czytaj także: Kaucja, automat, punkt zwrotu. Narasta dezinformacja o systemie kaucyjnym