Czarne chmury nad Sycylią. Erupcja wulkanu Etna paraliżuje ruch lotniczy na Sycylii. Samoloty z Katanii, stolicy regionu, są odwoływane bądź przekierowywane na inne lotniska. Włoskie służby wprowadziły najwyższy, czerwony alert lotniczy. Wszystko przez potężną chmurę popiołu, którą wyrzucił w powietrze wulkan. Część przestrzeni powietrznej nad Katanią została zamknięta do odwołania.Sycylia. Loty z Katanii odwołaneJeszcze w niedzielę lotnisko w oficjalnym komunikacie przekazało: – Zarządzono zamknięcie sektora B2 przestrzeni powietrznej oraz ograniczenie liczby przylotów do pięciu lotów na godzinę do godz. 21:00 czasu lokalnego. Pasażerowie proszeni są o sprawdzenie statusu swojego lotu u przewoźnika przed udaniem się na lotnisko.Mimo że niektóre loty widnieją jeszcze na rozkładzie, podróżni muszą spodziewać się, że loty mogą się nie odbyć.Jak dotąd, utrudnienia dotknęły łącznie 154 rejsy. Wśród pasażerów oczekujących na informacje o ich lotach są przylatujący i wylatujący także do polskich miast: Warszawy, Krakowa czy Katowic.Etna znów aktywna. Chmury popiołu nad SycyliąWszystko to przez Etnę, która od kilku dni daje o sobie znać mieszkańcom i turystom przebywającym w pobliżu wulkanu.Jak informował Instytut Geofizyki i Wulkanologii (INGV), chmura popiołu wzniosła się około 1,5 km ponad krater i przemieszczała się na południe, przysłaniając niebo nad wschodnią Sycylią. Czytaj także: Po cyklonie trzęsienie ziemi. Kolejny żywioł nawiedził Sycylię