Trump liczy, że uda mu sie zakończyć wojnę w Ukrainie. Podczas szczytu NATO w Ankarze dojdzie do spotkania prezydenta USA Donalda Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim – poinformował ambasador USA przy sojuszu Matthew Whitaker. Amerykański prezydent ma zamiar rozliczyć członków paktu z wydatków na obronność. Matthew Whitaker przedstawił plany prezydenta Donalda Trumpa na zaczynający się we wtorek 7 lipca szczyt NATO w Ankarze. Powiedział, że głównym celem będzie rozliczenie sojuszników z realizacji ich zobowiązań z Hagi na temat zwiększenia wydatków na obronność. Jak zaznaczył, państwa członkowskie zadeklarowały łącznie ok. 139 mld dolarów dodatkowych wydatków obronnych, z czego mniej więcej połowa ma trafić na uzbrojenie produkcji amerykańskiej. Trump rozliczy sojuszników – To dobry początek, ale niektórzy sojusznicy robią więcej niż inni. Polska, kraje nordyckie, kraje bałtyckie prowadzą, a Niemcy są na dobrej drodze do osiągnięcia 5 proc. w 2029 roku. Wielu innych jest w tyle – powiedział ambasador. Dodał, że Trump oczekuje, by wszyscy sojusznicy „natychmiast” weszli na trajektorię prowadzącą do 5 proc. i osiągnęli ten poziom „tak szybko, jak to możliwe”. Ambasador zapowiedział też, że na marginesie szczytu ogłoszone zostaną kontrakty zbrojeniowe „warte miliardy dolarów”, w tym umowy o współprodukcji uzbrojenia i dotyczące uruchamiania linii produkcyjnych po obu stronach Atlantyku. Podał, że w ciągu ostatniego roku USA sprzedały sojusznikom europejskim i Kanadzie uzbrojenie za ok. 60 mld dolarów, a amerykański przemysł zbrojeniowy ma zamówienia na ok. 300 mld dolarów, co czyni zdolności produkcyjne, a nie popyt, głównym ograniczeniem. Czytaj także: Trump jedzie na szczyt NATO. „Najważniejsze spotkanie w historii”Najpierw Zełenski potem Putin W środę prezydent USA odbędzie bilateralne rozmowy z prezydentem Zełenskim i p.o. prezydenta Syrii Ahmedem asz-Szarą. Wysoki rangą przedstawiciel administracji, pytany o cel spotkania z Zełenskim, odparł, że Trump chce rozmawiać o zakończeniu wojny, którą uznał za swój wieloletni priorytet. – Linia frontu została zamrożona w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Żadna ze stron nie robi dużych postępów, a jednocześnie giną ogromne liczby ludzi – miał podkreślić. Zapowiedział, że po rozmowie z Zełenskim Trump zapewne skontaktuje się także z Władimirem Putinem. Zapytany o to, czy USA popierają ukraińskie uderzenia dronami w cele w Rosji, w tym w Moskwę, urzędnik uniknął jednoznacznej odpowiedzi. USA „ma obowiązki gdzie indziej” niż w Europie Odnosząc się do doniesień o możliwych dużych cięciach amerykańskiej obecności wojskowej w Europie, przedstawiciele administracji potwierdzili, że szef Pentagonu Pete Hegseth zlecił półroczny przegląd rozmieszczenia sił i tempa działań USA na kontynencie. Jeden z urzędników zaznaczył, że przegląd ma charakter „niepolityczny” i podyktowany jest „globalnymi zobowiązaniami” Waszyngtonu. Dodał, że przegląd obejmie również rozmieszczenie baz USA na kontynencie. Drugi z rozmówców zaznaczył, że przegląd może doprowadzić do korekty rozmieszczenia sił, bo zarówno strategia bezpieczeństwa narodowego, jak i strategia obronna zakładają przenoszenie ciężaru obrony Europy na sojuszników europejskich. Ambasador Whitaker podkreślił, że celem administracji pozostaje „przeniesienie ciężaru konwencjonalnej obrony Europy” na sojuszników europejskich i Kanadę. – Stany Zjednoczone pozostają dumnym członkiem NATO (…), ale mamy obowiązki gdzie indziej na świecie – zaznaczył. Czytaj także: Nowe ukraińsko-amerykańskie rozdanie? Rozmowy na wysokim szczeblu