Seria ataków na policjantów. Podczas kontroli drogowej w obwodzie odeskim w Ukrainie, dezerter z Sił Zbrojnych Ukrainy (SZU) zdetonował granat. W wybuchu rannych zostało dwóch policjantów oraz żołnierz. Jak wynika z informacji przekazanych przez Narodową Policję Ukrainy (NPU), w niedzielę 5 lipca po południu, w obwodzie odeskim patrol zatrzymał do kontroli mężczyznę jadącego motorowerem. Kierowca przekroczył prędkość, więc funkcjonariusze go wylegitymowali. Podczas sprawdzania dokumentów policjanci odkryli, że 52-letni mężczyzna figuruje w bazach danych jako dezerter z Sił Zbrojnych Ukrainy. Kiedy chcieli go zatrzymać, ten wyciągnął granat i zaczął grozić, że go użyje, jeżeli go nie zostawią w spokoju. Chwilę później doszło do eksplozji. To nie był odosobniony przypadek Wybuch ranił dezertera oraz obu policjantów. NPU nie poinformowało, jak poważne są obrażenia całej trójki. To kolejny taki incydent w ciągu ostatnich dni. We wtorek 2 lipca w Kamieńsku w obwodzie dniepropietrowskim, policjant oraz żołnierz centrum mobilizacyjnego chcieli wylegitymować mężczyznę, uchylającego się od służby wojskowej. Ten zaś wyciągnął granat i po wyjęciu zawleczki, rzucił nim w ich kierunku. Policjant, żołnierz i kontrolowany mężczyzna, trafili do szpitala. Czytaj także: Kłótnia zakończona zdetonowaniem granatu. Nie żyje jedna osoba